Ostatnio zauważyłem na własnej skórze ze świat idzie jednak w złym kierunku, a przynajmniej jego drogi się rozchodzą.
Przykład:
zepsuła się głowica termostatyczna w panelu deante, zamówiłem, wyciągnąłem stary taki bardzo masywny cięzki w miedzi. Dostałem oryginalny leciutki , połowa to plastik. Po dwóch latach na pewno zdechnie, i trzeba będzie znów zamówić za 250zł :(
1. Gdzie tu myślenie ekologiczne? Z jednej strony segregujmy śmieci, zmieszajmy zanieczyszczenie, z drugiej produkujmy jak kiepskie produkty które trzeba szybko wywalać żeby kupować nowe, które i tak po chwili będą do wywalenia. Gdzie tu SENS?
2. To samo z pralkami, ostatnio miałem remont bo mi sie panel spalił, ale wykupiłem dodatkowa gwarancje i się udało bezboleśnie. Ale jakbym miał zapłacić za usługę 600zł to bym pomyslał o nowej pralce. A stara oczywiście wywalić. Bo niestety pralki teraz sa tak budowane ze w sumie nie opłaca się naprawiać. Wyobraźcie sobie obudowa bębna z plastiku, zalewana nierozbieralna.
Naprawdę oszczędności prowadzą nas na śmietnik :(
Autorus
oszcędności zabijają produkty :(
Moderator: Moderator
Regulamin forum
Piszemy o tym co nas interesuje , szanujemy poglądy innych forumowiczów. Całkowicie bez polityki.
Piszemy o tym co nas interesuje , szanujemy poglądy innych forumowiczów. Całkowicie bez polityki.
-
karacena
- moja ranga

- Posty: 134
- Wiek: 48
- Rejestracja: środa, 10 marca 2010, 11:43
- Skąd jesteś: Rzeszów/Łańcut
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: M/T
- Napęd: RWD
- Rok: 2004
- Kolor: srebrny metalic
- Kontaktowanie:
Re: oszcędności zabijają produkty :(
Producenci części lub urządzeń nie myślą w sposób ekologiczny oni myślą ekonomicznie. Kupisz nowe autko np.: mercedesa - cieszysz się, że teraz będziesz jeździł i jeździł, mija gwarancja i okazuje się, że zamiast wymienić jakąś drobną część - bo tak było we wcześniejszych modelach teraz już jej nie wymienisz osobno, bo musisz wymienić cały moduł - duperelka kosztowała by 150 zł, a moduł 1500 zł!! Natomiast producent jest tego świadomy, bo wiedzę ma z serwisów co się psuje. Dlatego teraz polityka finansowa producentów jest taka, że jak Ci się popsuje nawet drobna rzecz to musisz wydać konkretną kasę, byśmy na tobie zarobili!! Dlatego zalewa się drobne części które najczęściej się psują w większych znacznie droższych elementach lub są montowane razem z dużymi i drogimi elementami, a nie można ich kupić osobno!
Do tego dochodzą wszędzie komputery w samochodach, gdzie jak coś Ci Padnie to bez wizyty w warsztacie to nawet nie masz pojęcia co się stało - a wystarczyło by taki system(komputer) zgłaszał nr komunikatu - w połączeniu z książką serwisową dawało by konkretną informację i rozwiązanie, a tak jedziesz na serwis Panowie kasują Cie za diagnostykę 150 zł i mówią, że padła jakaś duperela..., która kosztuje w ASO 150 zł, wszystko jest nastawione na zarobek!
Dlatego mit niezawodnych marek już pomału przestaje mieć znaczenie - niezawodne to są ewentualnie konkretne modele i to do końca gwarancji! Natomiast później to ma znaczenie tylko to jak bardzo producent utrudnił naprawianie danego modelu :( jeśli nie bardzo to ma się szczęście, bo można pojechać do dobrego mechanika który zrobi to dobrze i zapłacimy połowę tego co w ASO, a do tego jest pewność, że faktycznie coś naprawi, a nie tylko powie że naprawił!!
To tak tylko w kwestii samochodów, co do sprzętu elektronicznego to już nawet nie wspomnę... większość urządzeń elektronicznych nie jest naprawiana ale wymieniana, a większość urządzeń elektronicznych da się naprawić oczywiście o ile producent przewidział, że ktoś może chcieć naprawić dane urządzenie - części. Dobrym przykładem jest tu sprzęt RTV i AGD, który psuje się zaraz po tym jak skończy się gwarancja i to nawet najlepszych producentów!! Powiedzenie co tanie to drogie już często przestaje mieć sens, bo co drogie to i tak jeszcze droższe
Najważniejsze dziś to mieć dobrą i jak najdłużej gwarancje, bo jak coś padnie to wymienią. Sam miałem awarie kilku notebooków m.in. też HP(teraz to tylko hp i toshiba), ale dobra gwarancja i dobry sklep równało się szybką wymiana (siadło praktycznie 80 % komputera), a jakby było po gwarancji to można by się dać dziecku pobawić sprzętem który ma np.: rok czasu i w momencie zakupu to ponad 4 tyś zł
Do tego dochodzą wszędzie komputery w samochodach, gdzie jak coś Ci Padnie to bez wizyty w warsztacie to nawet nie masz pojęcia co się stało - a wystarczyło by taki system(komputer) zgłaszał nr komunikatu - w połączeniu z książką serwisową dawało by konkretną informację i rozwiązanie, a tak jedziesz na serwis Panowie kasują Cie za diagnostykę 150 zł i mówią, że padła jakaś duperela..., która kosztuje w ASO 150 zł, wszystko jest nastawione na zarobek!
Dlatego mit niezawodnych marek już pomału przestaje mieć znaczenie - niezawodne to są ewentualnie konkretne modele i to do końca gwarancji! Natomiast później to ma znaczenie tylko to jak bardzo producent utrudnił naprawianie danego modelu :( jeśli nie bardzo to ma się szczęście, bo można pojechać do dobrego mechanika który zrobi to dobrze i zapłacimy połowę tego co w ASO, a do tego jest pewność, że faktycznie coś naprawi, a nie tylko powie że naprawił!!
To tak tylko w kwestii samochodów, co do sprzętu elektronicznego to już nawet nie wspomnę... większość urządzeń elektronicznych nie jest naprawiana ale wymieniana, a większość urządzeń elektronicznych da się naprawić oczywiście o ile producent przewidział, że ktoś może chcieć naprawić dane urządzenie - części. Dobrym przykładem jest tu sprzęt RTV i AGD, który psuje się zaraz po tym jak skończy się gwarancja i to nawet najlepszych producentów!! Powiedzenie co tanie to drogie już często przestaje mieć sens, bo co drogie to i tak jeszcze droższe

Najważniejsze dziś to mieć dobrą i jak najdłużej gwarancje, bo jak coś padnie to wymienią. Sam miałem awarie kilku notebooków m.in. też HP(teraz to tylko hp i toshiba), ale dobra gwarancja i dobry sklep równało się szybką wymiana (siadło praktycznie 80 % komputera), a jakby było po gwarancji to można by się dać dziecku pobawić sprzętem który ma np.: rok czasu i w momencie zakupu to ponad 4 tyś zł
2.5 CRDi EX 2004, 85 tyś, Olej, 2HI/4HI/4LO
-
Lee
- dobry jak...

- Posty: 956
- Wiek: 54
- Rejestracja: sobota, 6 marca 2010, 09:51
- Skąd jesteś: Polska
- Silnik: 3.5 V6 (195KM)LPG
- Skrzynia: M/T
- Napęd: RWD
- Rok: 2006
- Kolor: ice blue - Lpg BRC
- Przebieg (km.): 0
- Kontaktowanie:
Re: oszcędności zabijają produkty :(
Tak...nieuchronnie idziemy do cywilizacji
Pamiętacie,onegdaj,może ze 20 lat wstecz,jak zazdrościliśmy np.Niemcom gdy wyrzucali pralki,telewizory i inne produkty użyteczności,nazwijmy to domowej?
Wszyscy(Polanie) się wtedy zastanawiali:co za naród,przecież wystarczy pogrzebać,stuknąć,puknąć,czasami jakaś wymianka i hula jak złoto...
Mamy teraz to,co tam już było wspomniane 20 lat temu(może mniej)...
Usługi,serwisy są drogie...a może tak powinno być?
Pamiętacie,onegdaj,może ze 20 lat wstecz,jak zazdrościliśmy np.Niemcom gdy wyrzucali pralki,telewizory i inne produkty użyteczności,nazwijmy to domowej?
Wszyscy(Polanie) się wtedy zastanawiali:co za naród,przecież wystarczy pogrzebać,stuknąć,puknąć,czasami jakaś wymianka i hula jak złoto...
Mamy teraz to,co tam już było wspomniane 20 lat temu(może mniej)...
Usługi,serwisy są drogie...a może tak powinno być?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
