Nie można tego tak zostawić więc schodzimy do samochodu , wykręcam lampę i przynoszę ją na górę .
Po odkręceniu zaślepek z tyłu wylewam z niej pół szklanki wody do zlewu.
Samo wylanie nic nie zmieni , trzeba znaleźć przyczynę.
Lampa do Sorento nie jest tania , zwłaszcza po lifcie .
Lampa Scorpiona ma założone xenony.
Przewody do żarnika doprowadzone są przez osłonkę, to znaczy zrobiona dziura i przez nią pod uszczelką kabelki idą do środka.
Jak zobaczyłem tą dziurę to zdębiałem.
Na pytanie kto to zakładał usłyszałem , że serwis KIA w Katowicach.

Ponieważ ewidentnie woda dostawała się właśnie przez ten otwór postanowiłem ten zaślepić i wywiercić nowy w drugiej zaślepce.

Zaślepiłem krążkiem wyciętym na wymiar z pudełka od płyt DVD
Wziąłem wiertarkę i przyrządem za 9 zł kupionym w markecie wywierciłem otwór.
Dobrze , wiem , że nie kupuje się narzędzi w markecie
, ale lepiej już mieć taki niż dziargać nożem jak ci w serwisie.


widać różnicę ?
Wysuszyliśmy dokładnie lampę z każdej strony ...


Po złożeniu lampa była jak nowa.
Całość naprawy kosztowała dwie jednostki waluty Admińskiej








kurcze tzn że ja muszę szukać też takiej dziury bo u mnie są martwe muchy 
