#16Postautor: bocian » piątek, 25 października 2013, 20:31
Super kotek Cieszę się, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty. Sam mam znalezionego kota a właściwie kotkę, którą z żoną spostrzegliśmy na samym środku jezdni przejeżdżając w zimny i deszczowy dzień jedną z łódzkich ulic. Cztero lub pięciotygodniowa ( wg. oceny weterynarza ) kotka wyszła nam dosłownie przed maskę, więc niewiele myśląc dałem po hamulcach i praktycznie zatrzymaliśmy na chwilę cały ruch, żeby ją uratować przed niechybnym rozjechaniem. Kotka naturalnie została przez nas przygarnięta i jest już z nami trzy lata W chwili, kiedy ją znaleźliśmy, nie była w najlepszej formie ale po niedługim czasie doszła do siebie i obecnie jest okazem zdrowia Postaram się w wolnej chwili wrzucić w odpowiednim dziale jakieś fotki naszego kociokwika Pozdrawiam.
#19Postautor: Andrzej » czwartek, 16 stycznia 2014, 10:20
-- Cz, 16 stycznia 2014, 10:19 --
Dawno nie pisałem o Wojtku . Miał trochę problemów zdrowotnych. Odrobaczanie okazało się niewystarczające , tam gdzie przebywał musiało być bardzo brudno i trzeba kurację powtórzyć jeszcze dwukrotnie . Trochę jest z tego powodu smutny...
ale nie traci humoru i jest bardzo kochany.
Oprócz tego ma jeszcze chorobę skóry ale w niedzielę jedzie do kliniki i tam mają sobie z tym poradzić . Ciężko jest kota "polnego" jak ja go nazywam, przystosować do miasta ale skoro się tego podjąłem to robię to najlepiej jak potrafię .
Uwielbia tarzać się w przyprawach i jak chcę sprawić mu przyjemność to otwieram tę szufladę ... ( nie pisze ile później mam sprzątania )
Moje Sorento Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2003r. złoty, manual Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2005r. niebieski, automat tiptronic
#23Postautor: wojo » poniedziałek, 3 lutego 2014, 12:43
I tak Wojtuś ruda kicia wygrał na loterii życia ciężki los swój niewiadomy zamienił na wielkomiejskie strony Ciepły kącik pełna miska i po grzbiecie ktoś poiska No i w domu jest inaczej ktoś po meblach żwawo skacze i do snu słodko pomruczy wspólne życie wszystkich uczy Wzruszajaca historia.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 3 lutego 2014, 13:59 przez wojo, łącznie zmieniany 1 raz.
#30Postautor: Madej » poniedziałek, 3 lutego 2014, 15:44
On tylko chcial zobaczyc czy tam w srodku jakiegos skarbu nikt nie zakopal,mialby niespodzianke dla Andrzeja Ogolnie rudzielce tak maja. Moj Czesiek co chwila szuka czegos w kwiatkach a madejowa szalu dostaje i z odkurzaczem lata
Jak to powiedział jeden kat "każdy ma prawo być porąbany "