Nowiutka klameczka polakierowana na kolor złoty , błyszczący zamek w drzwiach radowały moje oczy .
Gdy odbierałem samochód moją uwagę zwróciła paczuszka na siedzeniu , dosyć ciężka jak się okazało .
Po otwarciu trochę szczęka mi opadła ponieważ w środku była kompletna stacyjka z dwoma kluczykami , zamek od klapy bagażnika , zamek od drzwi kierowcy i zapasowy bębenek .
Wróciłem i zapytałem się za co zapłaciłem 1500 zł skoro wszystko jest w pudełku zamiast w samochodzie.
Okazało się , ze według serwisu wszystko jest w porządku .
Miałem mieć wymieniony zamek i klamkę ...i mam .
A że zamki kupuje się w kompletach wszystkie na raz , więc niewykorzystane mogę sobie zabrać .
Na pytanie jak z kluczykami usłyszałem odpowiedź , że i tak otwieram z centralnego zamka a jak już się uprę to mam przecież dwa kluczyki do tego zamka w pudełku.
Po prostu ręce mi opadły . A jak bym chciał wymienić wszystkie zamki ? pytam .
U.... Panie ...zostawiasz Pan samochód bo to roboty kupa , później auto musi iść na programowanie kluczyków , ale to trwa , bo to robią na bieżąco nie można sobie kodu zamówić i zaprogramować za tydzień ...itp itp .
Tak się zastanawiam czy tylko ja mam zawsze pod górkę .
Strach odchodzić od samochodu bo zaraz ktoś coś będzie próbował w nim spiep...ć

Na koniec przy kasie okazało się , że "Karta Rabatowa CARSERWIS " daje dokładnie 0 % rabatu .
Nic tylko pojechać na ryby i skoczyć










