. Ale im więcej czytałem o Turcji, im częściej przeglądałem mapy, wszystko zaczęło nabierać realnych kształtów i bardzo zapragnąłem zobaczyć Turcję. Początkowo planowałem odwiedzić Edirne, Istambuł, Bursę , może Kapadocję, Pergamon Pamukale Antalayę itd., ale niestety trasą stała się wypadkową kilku niezmiennych wartości: długości urlopów, oczekiwań mojej Asi co do przyrody i moich wobec zabytków Turcji. To wszystko należało pogodzić. I jak zauważyłem u większości forumowiczów opisujących swój wyjazd w te rejony trzeba było siąść nad listą i coś wykreślać. W ten sposób niestety droga kompromisu musiały wypaść dwa wielkie filary Turcji : mój Konstantynopol, mojej Asi Kapadocja ( do następnego razu
). Zatem MOJA Turcja to Wybrzeże Morza Egejskigo od Canakkle do Selcuk, dalej skierowałem się do Pamukkale, następnie pojechaliśmy do starożytnej Licji i Pamfili a zatem okolice Antalayi i Kas. I stąd rozpoczął się powolny powrót do Polski wzdłóż zachodniego wybrzeża Turcji. Z przyczyn które później opiszę wracałem trasą na Bułgarię pomijając planowaną Grecję.
A zatem zaczynamy

Zatem jeszcze raz gdzieś głęboka Słowacja. W Słowacji postanowiłem pojechać na Vranow i już widziałem granicę węgierską, gdy okazało się , że Policja słowacka zamknęła most i musiałem się wracać do Koszyć - ok 70 km w plecy
A tu zanane wszystkim za wschodniej Polski przejście Słowacko- Węgierskie( powoli je rozbierają jak zauważyłem) , ale węgierska Straż Graniczna stoi nadal zaraz za wyjazdem
Węgierskie klimaty

Mako na Węgrzech :D :evil: małe szaleństwo mojego GPS-a, który jak zauważyłem po pewnym czasie poprowadził mnie do szeged przez tą miejscowość -następne ok 60 km do przodu
Przez Węgry do Szeged jechałem zwykłymi drogami. Właściwie gdyby nie te 60 km dodatkowo czasowo myślę, że wyszło by podobnie bo skracałem autostrady o jakieś 250 km ( myślę, że tu ilu forumowiczó tyle opinii )

no i Serbia

Dunaj z samochodu

Belgrad-już trochę późno jak zwykle należy jechać szybciej

I dotarliśmy do czegoś takiego około 150 km za Belgradem. Było późno i wspólnie podjęliśmy decyzję-zostajemy. 22euro od osoby
Ale w Belgradzie widziałem reklamy za 35 i 39 od osoby :D Przed Belgradem była jakaś reklama 15 Euro od osoby
No dobra przyśpieszamy, Bułgarię pomijam chociaż Sofia to żeczywiście egzystencjalne doświadczenie (a właściwie okolice jej obwodnicy) jest to mieszanka Policji, pań lekkich obyczajów, furmanek, pomywaczy szyb, itp. ..w każdym razie duże wątpliwości co do stolicy państwa Unii Europejskiej. Warto zamknąń drzwi samochodu. Chociaż w oddali obok betonowych bloków majaczyły ze dwa "szklane domy"


Zatem dojeżdżamy do Turcji. Gdzieś za Svilengradem.

dla kontrastu Bułgarskie przejście graniczne Svilengrad...i
przejście tureckie jeszcze wiza i jedziemy

(nie wiem dlaczego odwróciło mi tą fotę )
Plan był taki dotrzeć jak najdalej na południe od Edirne , udało sie go Galipolli, po krótkich targach pan wyszedł za nami z hotelu i zaproponował 11 Euro od oosoby ze śniadaniem

Gdzieś między Galipolli a Eceabat


Dardanele jeszcze z europejskiej strony

i ładujemy się na prom. Prom 23 YTL za auto ...dla mnie to przeżycie po raz pierwszy formalnie w Azji



w oddali zamek w Eceabat ? a my płyniemy płyniemy, właściwie to tylko 10 km,

jak rozumiem....Przechodniu zatrzymaj się.......

pierwsza udokumentowana moja stopa w Azji :D (właściwa pierwsza była w Canakkle)

niespiesznie zdążamy w okolice Ayvalik, zatrzymując się gdzie tylko coś komuś wpadnie w oko
jeszcze nie wiedzieliśmy że żółwie i jaszczurki to najczęsciej spotykane dzikie zwierzęta w Turcji więc cieszyło każde takie spotkanie

Podróż na południe postanowiłem odbyć wzdłuż wybrzeża . Pominąłem Troję ponieważ właściewie nic tam niema ( Schliman rozgrzebał wzgórze udowodnił swoją tezę i ....zostawił wszystko by kopać w innym miejscu.)Nie wiem ile kosztuje wejściówka ale jedyna wartością jest jedynie przebywanie w miejscu opisanym w Iliadzie.Skręciłem natomiast do starozytnego Assos pamiętającego również czasy Achillesa i Hektora

Assos w centrum z budynkiem meczetu. ( Jak zwykle na początku wyjazdu pogoda się nie spisuje, ale będzie lepiej)

cięzko tu trafić i droga przez góry też nie należy do łatwych ale widoki są świetne.


meczet w Assos

W okolicy jest mnóstwo resteracji serwujących Balika (może nie najtańszych ) ale smak rekompensuje cenę

Ale czas śmigać do Ayvalik, ponieważ wziąłem sobie do głowy dobrą radę by szukać noclegu przed zmrokiem. Jak już gdzieś pisałem Ayvalik to senne miasteczko pretendujące do mian kurortu. Ciekawe właściwie tylko na wyspie połączonej z lądem groblą. Hotele dosyć drogie ( niewielka ich ilość) w granicach 130 YTL za 3osobowy pokój. Jedzenie....

dobre tylko małe porcje jak dla człowieka z północy
Właściwie pobyt tu miał sens ze względu na bliskość Pergamonu.

chociaż wieczorem bywa urokliwie
-- niedziela, 10 marca 2013, 20:04 --
Następnego dnia wybraliśmy się do Pergamonu ( warto polecam ) . Pogoda co prawda jeszcze sie nie rozkręciła, ale pergamon gratyfikuje wszystko . Przepięknie położone miasto Atollosa III robi wrażenie zarówno widokami ze szczytu jak i przepięknym teatrem( według mnie najpiękniej położonym w Turcji)

Ale na początek Czerwona Bazylika (może nie będę opisywał dlaczego to taki sławny kościół_przerobiony ze świątyni Serapisa) nie mogłem sie powstrzymać

wnętrze kościoła wspomnianego przez św Jana
Samo miejsce ciekawym według mnie jest tylko dla pasjonatów. Moja Asia zauważyłem trochę się nim nudziła.Wstęp to o ile dobrze pamiętam 4 YTL więc nie ma się co zastanawiać. Natomiast dla mnie szaleństwo, pierwszy zabytek pergamonu.

Widok na bazylikę podczas wjazdu na Akropol.Tu widać kościół- świątynię Serapisa w całej okazałości. Myślę że niedługo za ten wido trzeba będzie już płacić w momęcie wjazdu na Akropol,ponieważ Turcy budują kolejkę linowa przy wjeździe na w/w. I logiczny wydaje sie zamknięcie wjazdu na samo wzgórze autem.

widok ze wzgóża trochę pochmurny ale nie odpuściłem i za 10 dni wracając tędy musiałem zrobić to zdjęcie ponownie przy bezchmurnym niebie

sam pergamon do najtańszych zabytków w turcji nie należy ale ...pomimo chmur zachwyca

pergamoński teatr ( stromo było
)Świątynia Trajana-Hadriana najlepiej zachowany budynek Pergamonu

PRZEPIĘKNA
CDN
-- niedziela, 10 marca 2013, 20:10 --

a tyle zostało ze świątyni Zeusa i ołtarza

Akropol Pergamonu

wspólczesny mieszkaniec Pergamonu

Wspólczesny widok na Wielką Bibliotekę Pergamonu

ostatnie ujęcie na teatr i..czas pożegnać pergamon właściwie to siedzieliśmy tam ze 3 godzinki 8O
A teraz zagwózdka z mapy Turcji Marco Polo, która pokazuje pomiędzy Ayvalik i Pergamonem i w jego okolicach liczne zabytkowe miejsca :? Typu Pyrha Passandra, Melene,Trarium Cytonium Perperene. Leżące przy E87 i równoległej do niej trasie. Może komuś z forumowiczów udało się dotrzeć w te miejsca? Ja po wypytaniu tubylców którzy nie wiedzieli o co chodzi znalazłem tylko Pasandrę która okazała się ruina jakiegoś XVIII wiecznego pałacyku niegodna polecenia

wyglądającą tak
ale były plusy przejazdu tą trasa bo za to widoki o charakterze przyrodniczymbyły super




niespodziewany dzień na łonie natury( dzięki mapie Marco Polo) ale byłyo fajnie głazy niemal jak w górach stołowych to chyba Madra Dagi.
-- niedziela, 10 marca 2013, 20:16 --
I powoli żegnamy Ayvalik i podążamy na południe do Selcuk. Na koniec jeszcze widok naszego hotelu w Ayvalik. Po długich targach udało się wynegocjować cenę 12 euro lub 15 euro od od osoby. Nie było łatwo.

i ruszawmy wczesnym rankiem na południe . Po drodze zachaczamy o Pitane. Taki sobie kurorcik z kamienista plażą.

Miejscowość zaznaczona na mapie jako zabytkowa, ale poza zamkiem chyba innych zabytków tam nie ma
[img]
http://img576.imageshack.us/img576/7341/p1090613m.jpg[/img]
ale zaliczone odwiedzone jednak na urlop w tej miejscowości bym się nie skusił

ścigani przez burzę mijamy Izmir, muszę powiedzieć, że GPS spisał się idealnie (przynajmniej w czasie drogi na południe )

oczywiście Ataturk, Ataturk wszędzie tym razem ten z Izmiru (obok mnie )

i jesteśmy w Selcuk I TO BYŁO BY NA TYLE CO DO DESZCZU pomyślałem ale później w przy 45 stopnia czekałem na deszcz i chwilę chłodu

nasz hotel w centrum Selcuk prowadził bośniak władający nieprawdopodobną liczbą języków
myślę że jak na Selcuk dostaliśmy dobra cena 60 YTL za pokój, zauważyłem jednak że tubylcuy płacili tam 55 YTL. nieważne . hotel połozony jest przy głównej ulicy i mieliśmy super widok wieczorem
-- niedziela, 10 marca 2013, 20:20 --

Widoki podczas wspinaczki na efeskie wzgórza
Ponieważ do Selcuk dotarliśmy około 16.00 a rozpakowanie się zajęło czas do 17.00 postanowiliśmy odpuścić dziś Efez i poogladać krajobrazy. Padło na okoloiczne wzgórza przy ruinach. Wizytę w Meryemana odpuściliśmy. cenę 12,50 YTL plus parking za wizytę w kościele uznaliśmy za zdzierstwo. :oops:
To była chyba pierwsza wizyta w miejscach gdzie nie docieraja wycieczki :D
przy zjeździe z Meryemana zatrzymaliśmy się przy drodze i poszliśmy wydeptanymi ścieżkami w stronę wzgórz
:D

na szczęscie moja Asia nie pęka i na górkę weszła dzielnie


dla tego widoku warto było włazić na to wzgórze pomimo kamieni, drapiących roślinek i podobno bardzo jadowitych węży


umocnienia efeskie na wzgórzach veni, vidi, wlazłem
jutro Efez , Priene, Milet i Diydyma

-- niedziela, 10 marca 2013, 20:39 --


nie wiem czy odkrywam Amerykę...ale przed wejściem do Efezu po drugiej stronie szosy, w krzakach, znajduje sie ....Grób św. Łukasza Ewangelisty. Moze wszyscy o tym wiedzą ale w przewodnikach tego nie widziałem, a i wycieczki jak zauważyłem waliły na Efez

jeszcze tego samego dnia przed powrotem do Selcuk zachaczyliśmy o Groty siedmiu śpiących

jak łatwo zauważyć są to katakumby obywateli Efezu i miejsca wczesnochrześcijańskiego pochówku.

co prawda jest tam otwarte do 19.00 i później tam nikogo nie ma, ale sporo osób(łącznie z nami) weszło tam przez dziurę w siatce
.
przez drugą dziurę przy tym wotywnym drzewku można"wlaźć" nad groty i zobaczyć fajne rozpadliny. (w największej z nich położony jest właśnie Efez)

trzeba tylko zasuwać po dzikim owsie


ale warto
Wieczorem mały spacerek po Selcuk, niestety większość miejsc do zwiedzania w tym cytadela i kościół sw. Jana otwartch jest do 19.00

dlatego całujemy bramę

i zasuwamy dalej w stronę meczetu Issa Beya
lubie to zdjęcie, fajnie wyszło ....

jeszcze otwarte
ostatnie ujęcie w Issa Bey camii i czas wracać


i nasz widok z okna
-- niedziela, 10 marca 2013, 20:45 --
08.06 ranek
Widząc co się działo wczoraj postanowiliśmy ostro dzień rozpocząć rano by zdążyc przed wycieczkami w Efezie. Pomysł był dobry ale uprzedzając fakty ścigani przez Japońskie wycieczki zostaliśmy wchlonieci
na początek Efeski Odeon

i powoli podązamy wzdłuz drogi portowej

i ścigające nas wycieczki francusko-japońskie

przepiekne fryzy w efeskiej światyni Hadriana

no i oczywiście symbol Efezu słyny front biblioteki Celsusa

pomimo otrzaskanego widoku podziwiam go z kazdej możliwej strony

bodajże personifikacja cnoty Arete (Apeth) Dzielności. Symboliczna dla wyczynów mojego starego Passata

dwuznaczne zdjęcie ..może nie powinienem go publikować?

Teatr Efeski, sory za teatry bedzie ich sporo
dla mojej żony wszystkie wyglądały tak samo jednak mnie zachwyciły i każdy był na swój sposób wyjatkowy


mieszkaniec efezu (według japończyków Dragon
)
obok Efezu ruiny a wlaściwie ich resztki Wielkiej Efezkiej Świątyni Artemidy-tyle pozostało z jednego z 7 cudów świata

-- poniedziałek, 11 marca 2013, 19:20 --

odpuściliśmy sobie plastikowe Kusadasi i ostro pomkneliśmy w kierunku doryckiego Priene, ktore jest według mnie najpiekniej położonym starożytnym miastem na zachodnim wybrzeżu Turcji. Co prawda nie widać z tamtąd morza ale połozenie w cieniu przepięknej skaly robi wrazenie.

no to zdjecie z kolumnami jońskimi

teatr w Priene tętnił życiem


szkoda ze nie wszystko Turcy odbudowali ale może dzieki temu wyglada bardziej orientalnie

Dragon z Priene

wejście do teatru

nie wiem czy do Priene są bilety , gość chcial nam sprzedać bilety do jakiegoś muzeum, ale ja żadnego nie widziałem. w końcu niezrozumiany odpuścił.

natomiast co do Miletu mialem nieco inne wyobrazenie o tym wielkim starożytnym mieście.Szkoda że niewiele został z tego pieknego miasta. Najlepiej zachował się teatr, który stoi jako wizytówka kulturalna miasta.
Jezeli Efez jednoznacznie można uznać za kupieckie miasto, Priene za religijne centrum okolicznych rolników, Milet od razu skojarzył mi się z miastem w którym teatr stanowił czołowe miejsce miasta, miasta kultury
teatr jako wizytówka starożytnego miasta bez widocznych murów daje do myślenia o mieszkańcach tego miejsca



godzina 15.00 po południu zadnych wycieczek cisz i spokój. Bilety chyba tylko za parking.
-- poniedziałek, 11 marca 2013, 19:41 --

Jak już pisałem niewiele zostało z Miletu, część zapadła sie w miejscowa świętą sadzawkę lub miejscowi wykorzystali na budulec.
Widok na łaźnie Faustyny,ekscentrycznej żony cesarza Marka Aureliusza.




nimfeum
-- wtorek, 12 marca 2013, 13:40 --
Milet zapada się, ale nadal jest piękny


pomimo strachu przed węzami i innym dziadostwem nie potrafilem sobie odmówić przechadzki po zaroślach Miletu

ale spotkaliśmy tylko...żółwia.

powoli zrobiła się godzina 17.00 a chcieliśmy zobaczyć jeszcze Didyme więc czas było ruszać..

Didyma..ech Didyma niezwykle romantyczne miejsce szczególnie w promieniach zachodzącego słonca



Symbol reklamowy Turcja Didymska głowa Apolla jestem szczęsliwym czlowiekiem niemal jak Grek Zorba

powoli poddaliśmy się urokowi chwili światynia Apollina w swoich detalach była przepiękna




jak zwykle znów jesteśmy sami, weszliśmy przed 19.00 ale nie było problemu z zostaniem w świątyni do zachodu słońca.

czekamy sobie na zachód słońca jest pięknie ech..szkoda że juz minęlo..

ech.. ale ze światyni nie widać morza
-- wtorek, 12 marca 2013, 14:08 --
Po Didymie nastąpiła mała przerwa w zabytkach i przyszedł czas na turwcka przyrode i krajobrazy. Z samego rana żegnamy Selcuk i ruszamy w stronę Aydin, Denizli i Pamukkale
Po drodze zachaczamy jeszcze o starożytną Magnezję lub tylko to co z niej zostało.


To nie do pomyślenia ale przez środek stanowiska archeologicznego pomiedzy zabytkami przebiega linia kolejowa















































































chyba czas wracać do Chorwacji, 





















