proponuję się pochwalić.
Osobiście z żoną i dzieciakami planujemy wypad nad jeziora w okolice Zielonej Góry- oczywiście pod namioty
Jest tylko jedna mała kłopotliwa niedogodność......dostałem wypowiedzenie z pracy, i pracuję tylko do końca wakacji. To znacząco psuje nastrój urlopu. Będzie to chyba ostatnie szaleństwo wypoczynkowe zanim znajdę jakąś robotę.
Jednocześnie pocieszam innych którzy są w podobnej sytuacji jak ja. Głowa do góry- może się coś znajdzie.......








ja już w piątek jadę,