Też tak uważam.
Ponadto:
1. chipować w znanej firmie, z dużym doświadczenie, a nie u młodego komputerowca, który podkręcił kilka komputerów i zabrał się za chipowanie aut...
2. rozsądnie korzystać z modyfikowanego silnika: dać mu się nagrzać, potem schłodzić (turbina), nie katować non-stop... Każdy silnik, nawet na nastawach fabrycznych, katowany, szybko padnie...
Przecież mod oprogramowania nie powoduje pracy silnik-turbo ciągle na maks parametrach, tylko daje nam więcej w całym zakresie obrotów. I oczywiście przesuwa w górę moment i moc maksymalne.
Są ludzie, co twierdzą, że zakładanie LPG też niszczy silniki, wydmuchuje uszczelki itp. Pewnie znalazłby się niejeden, co by powiedział, że nawet auto bardziej rdzewieje od gazu
Przede wszystkim, i do chip-moda i do LPG silnik musi być w bardzo dobrym stanie technicznym. A wtedy LPG czy chip tuning nie zaszkodzą...
Co nie?
