lonek22 pisze:Ponawiercał też dwie dziury w tej "puszce" w której się znajduje smok wraz z pływakiem, bo stwierdził, szukając przyczyny, że za wolno tam dopływa ON...
niech sobie ten mechanik też dwie dziurki nawierci w główce- bo mu chyba krew za wolno dopływa.teraz to co mogło by zostać na smoku (jak np.nieszczęsna powłoka ze zbiornika) idzie prosto do filtra paliwa, i na pewno nie poprawia mu drożności.



Co to może być? Gdzieś tu czytałem, że to może być sprawa przepływomierza. Proszę o p poradę. Oby nie wtryski 




o matko .......
Chłopie zmień mechanika proszę Cie 