Dziś zdjąłem po raz pierwszy osłonę górną silnika... wymieniałem pasek klinowy.
Muszę przyznać, że 2,5 CRDI bez osłony wygląda nieźle

Jest odpowiednio "toporny" bez udziwnień - dokładnie taki jaki ma być silnik w terenówce lub SUV-ie.
Podoba mi się ta konstrukcja.
Szczególnie, że jego poprzednia wersja montowana między innymi w Jeep, to jakaś kompletna tragedia... montowali tę poprzednią wersję do 2001 roku.
Ale od 2002 roku do Sorento już montowali naszą współczesną wersję i tak jest OK.
Ale ja nie o tym... po zdjęciu osłony oczom moim ukazała się jedna ciekawa rzecz.
Jest ona na końcu alternatora i do niczego mi nie pasuje...
Jakaś pompa ? Czego ?
Kompletnie zgłupiałem.
Na zdjęciu zaznaczyłem to na czerwono... ktoś wie co to jest ?
