Cyber Human jak zwykle czujny. Zdjęcia są oczywiście z Bodeximu. Próbowałem zarejestrować się po staremu, ale system powiedział wynocha. Zarejestrowałem się więc jako Martinex. Jeśli chodzi o opinię Mechanika, to chciałbym w kilku słowach naswietlić temat nacięć i otworów.
Power disc ATE ma dwa przecinające sie rowki w kształcie trójkątów równobocznych o mocno zaokrąglonych wierzchołkach. Walory estetyczne nowej tarczy są niepodważalne... Jeśli chodzi o kształt nacięć, to nie ma on większego wpływu na parametry eksploatacyjne. Rowek pozwala odprowadzić gazy pochodzące z rozkładu w wysokiej temperaturze spoiwa (żywice fenolowe), a z dalszym wzrostem temperatury, mieszanki ciernej klocka. Zapobiega to powstawaniu poduszki gazowej na styku klocka i tarczy (fadding), która powoduje gwałtowny spadek wartości momentu hamującego. Prócz tego, krawędzie rowków ścinają i usuwają nadpaloną, bądź zeszkliwioną pod wpływem ciepła powierzchnię okładziny ciernej. I w zasadzie na tym koniec. Dodam tylko, że rowki niestety mają skłonność do zapełniania się brudem i pozostałościami klocków. Wtedy leży zarówno estetyka, jak i padwyższona skuteczność w wysokich temperaturach.
Z punktu widzenia mechaniki, na krawędziach rowków należy spodziewać sie zjawisk przypominających działanie karbu (spiętrzenie naprężeń).
Przejdźmy zatem do tarcz wierconych. Posiadają one te same zalety co tarcze rowkowane (krawędzie otworów spełniają te same funkcje). Natomiast odpowiednio ułożone i wykonane na wskroś otwory (nie wszyscy renomowani dostawcy wykonują otwory na wylot) powodują rozpraszanie naprężeń termicznych, zwiększają intensywność przepływu powietrza między powierzchniami roboczymi (na zasadzie eżekcji) co wydatnie obniża temperaturę tarczy, sa zdecydowanie bardziej odporne na zapychanie się brudem.
Tak więc wnoski nasuwają się same...
Degradacja materiału, o której wspomina Kolega Mechanik jest wynikiem szoków termicznych, jakim poddawany jest materiał każdej tarczy. Polega to na tym, że przypowierzchniowa warstwa powierzchni roboczych w kontakcie z klockiem rozgrzewa sie mocniej niż warstwy wgłębne. W wyniku rożnicy temperatur tych warstw powstają naprężenia w materiale. Wyobraźmy sobie, że nagrzany podczas styku z klockiem fragment powierzchni roboczej opuszcza przestrzeń tarcia i przechodzi do otwartej przestrzeni, gdzie gwałtownie studzi go otaczające powietrze. Wtedy naprężenia zmieniają kierunek, ponieważ warstwa przypowierzchniowa ma niższą temperaturę niż materiał w głebi. I tak za każdym obrotem koła podzczas hamowania. Niestety, żeliwo nie ma rewelacyjnej odporności na to zjawisko. Spójrzcie na zdjęcia. Jest to niewiercona tarcza z karetki pogotowia
zamontowana fabrycznie. Samochód miał dość spory silnik (około 150 HP). Przykład książkowy.



Do tej pory na wykonane u nas tarcze nikt się nie uskarżał.
Pozdrawiam
MARTINEX