Nurtuje mnie takie pytanie: Czy ,biorąc pod uwagę skok standardowego zawieszenia który jest naprawdę spory (co świetnie widać jak podnosząc auto lewarkiem trzeba napompować prawie 30 cm żeby oderwać koło od podłoża), można podnieść samochód samymi tylko podkładkami (nie wiem czy pod sprężyny, czy jak?) nie wymieniając amortyzatorów i sprężyn? No i co się z tym wiąże o ile można podnieść i jakie to niesie ryzyko dla zawieszenia.
W sumie w sorento normalnie obciążona sprężyna jest na tyle ściśnięta, że skok koła "w dół" jest chyba z 3 razy większy niż "w górę".
Proszę grono specjalistów o wyjaśnienie, bo chciałbym swój czołguś nieco podnieść tak o 4-5 cm (miał bym więcej miejsca na błoto pod nadkolami
)






a dalej jak się coś sypnie to mój problem.Nie da się też ustawić geometrii i opony będą do wymiany,2" jest bezpieczne.


