Nietypowy Skansen w Nowej Suchej
Moderator: Moderator
- Andrzej
- Off-Road

- Posty: 5091
- Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2010, 07:47
- Skąd jesteś: Warszawa
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2005
- Kolor: niebieski
- Przebieg (km.): 320000
- Inny Samochód: C4 Picasso
- Twoje poprzednie Sorento: 2003r. 2.5 CRDi złoty, manual
2005r. 2.5 CRDi niebieski automat - Has thanked: 77 times
- Been thanked: 219 times
- Kontaktowanie:
Nietypowy Skansen w Nowej Suchej
Skansen w Nowej Suchej – niezwykła historia walki o ratowanie zabytków. Czy udana? Trudno powiedzieć. Jechaliśmy do skansenu w Nowej Suchej jak na każdą inną wycieczkę, bardzo lubimy skanseny i stare drewniane zabytki a przede wszystkim wiatraki a wyjechaliśmy pod ogromnym wrażeniem historii tego miejsca oraz uczuciem , że być może jesteśmy tu ostatni raz, że miejsce to nie doczeka już przyszłego roku. Pierwsze zaskoczenie spotkało nas od razu po wyjściu z samochodu. Po pierwsze: jakie wspaniałe zabytki! Po drugie: jakie to wszystko zaniedbane! Dowiedzieliśmy się , że właścicielka ma 80 lat, utrzymuje to wszystko z własnej emerytury i już nie ma na to czasu ani siły. Miejsce to jest o tyle niezwykle , że w przeciwieństwie do innych skansenów możesz wszystkiego dotknąć, usiąść nawet na krześle, choć ja się nie odważyłem , bo wyglądało jakby miało sto lat i pewnie tyle miało. Za to zafascynowało mnie mydło, leżące na starej wadze w kuchni... Wokoło dużo polskości i patriotyzmu, książki i listy od znanych osób. Jeszcze żaden skansen nie zrobił na mnie takiego wrażenia, czułem się jakbym cofnął się w czasie a cała historia jaką sobą opowiadał ten skansen nie została tknięta ręką człowieka. Żadnych alejek, koszy na śmiecie, nic co mogło by rozpraszać zadumę o naszej historii. Wszędzie można było wejść, wszędzie zajrzeć , choć bardzo trzeba było uważać. Mimo, że wiele rzeczy groziło zawaleniem wchodziło się do nich jak do Tajemniczego Ogrodu. Gdy minąłem drzwi Dworku, po raz pierwszy mnie zamurowało i tak już zostało do końca. Do tego stopnia, że jak już skończyliśmy zwiedzać spojrzeliśmy na siebie i gdy powiedziałem idziemy jeszcze raz, nikt nie protestował...
Moje Sorento
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2003r. złoty, manual
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2005r. niebieski, automat tiptronic

Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2003r. złoty, manual
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2005r. niebieski, automat tiptronic

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości