Sposób demontażu silniczka doskonale jest przedstawiony przez kolegę Andrzeja w tym miejscu viewtopic.php?f=274&t=15002 więc nie będę się powtarzał

Zakupiłem wałek 10-cio centymetrowy o średnicy 20 mm wykonany ze stali nierdzewnej w cenie 5 zł i przekazałem go znajomemu tokarzowi w celu obróbki.
Tokarz w dla mnie magiczny sposób z wałka wykonał taką oto tuleję nagwintowaną z obu stron.
Wymiary tulei:
długość całkowita - 55 mm
długość dłuższego gwintu (wkręcanego w silniczek) - 20 mm
długość krótszego gwintu - 17 mm
długość fragmentu bez gwintu - 18 mm
średnica zewnętrzna części bez gwintu - 19 mm
średnica wewnętrzna tulej - 10,5 mm
obydwa gwinty to M16x1
W obudowie silniczka został odcięty "kikut" starej tulei a następnie nawiercony otwór 15 mm. Otwór ten został nagwintowany M16x1.
W części tulei z krótszym gwintem została umieszczona i wklejona tuleja z teflonu dość ciasno spasowana z wałkiem pod ramię wycieraczki przechodzącym w środku tulei.
W kolejnym kroku tuleja została wkręcona w silniczek a dla lepszego uszczelnienia gwintu i pewności mocowania gwint został przesmarowany klejem.
Pozostało osadzić w tulei przesmarowany wałek i złożyć z powrotem cały silniczek.
Korzystając z sytuacji zamówiłem w serwisie elementy montowane na zewnątrz tulei czyli gumę uszczelniającą, nakrętkę i plastikową osłonę tej nakrętki. Za te trzy elementy zapłaciłem niecałe 20 zł.
Koszt całej operacji zamknął się w kwocie 5 zł + 20 zł + dobra wódka dla znajomego tokarza
Uważam, że rozwiązanie takie problemu nie dość, że jest dużo mniej kosztowne to dodatkowo będzie na pewno trwalsze niż zakup używki z aluminiową tuleją.



naprawdę profesjonalna naprawa.


... 



