Witaj Łuki. Miałem ten sam dylemat.
W końcu pierwsza jazda (i pierwsze macanie) egzemplarza, który ze mną został.
Mogę napisać tyle: zabieraj się za zakup, nie ma co się zastanawiać. To auto odciska się piętnem (pozytywnym) na właścicielu...
Pierwsza jazda może dać mieszane uczucia (jeśli nie jeździłeś SUVem terenowym). Poczytaj moje posty na starym forum.
Ale po 3 dniach uczucie bujania mija. Po kolejnym tygodniu nie pamiętasz co to było i że się zastanawiałeś.
Po kilku miesiącach wiesz, że innego nie chcesz (mi łatwiej, bo muszę się zmuszać do plaskacza służbowego).
Po zmianie amorów i sprężyn wiesz, że SUV terenowy może być przyjemnie sprężysty i sztywny

nie tracąc właściwości terenowych...
Po chipie wiesz, że właściwe 175 KM i 390 Nm (lub więcej w wersji po lifice) to wartość wystarczająca, żeby ścigać się spod świateł, nawet SUVem (oczywiście nie z budami 4 litrowymi).
A po montażu SLa wiesz, że wraz z chipem możesz sobie nierzadko podriftować - SUVem...
A gdy spadnie śnieg - patrzysz na prognozę z nadzieją, że jutro będzie mocniej padać
/polecam Lock - pstryczkiem lub SLem/Przynajmniej ja tak mam
