Po długiej przerwie dopadł mnie kolejny problem .Auto sprawowało się bez zarzutów- odpalało bez problemu , nie kopciło miało moc czyli wszystko ok. Dwa tygodnie temu z dnia na dzień pojawił się problem z odpalaniem - musiałem długo kręcić zanim odpalił niezależnie czy silnik był zimny czy ciepły. Aż w końcu nie zagadał . Na lawecie pojechał do serwisu Boscha ( niskie ciśnienie przy próbie rozruchu 70-80 bar). Diagnoza - lejący wtrysk . Naprawiony założony ,ciśnienie rozruchowe na listwie ok a auto nie chce zapalić . Słuchać jak na chwilę silnik załapuje i po około 0,5 sek. gaśnie . Podejrzenie padło na immobilizer . Miejsca problemu z immo opisane na forum ( wtyczka przy kolumnie kierownicy sprawdzona , wiązka pod skrzynką bezpieczników również ) . W poniedziałek auto jedzie na lawecie do serwisu Kia na diagnostykę chyba ,że coś jeszcze może podpowiecie .
W Boschu podejrzewają jeszcze przestawiony rozrząd ale to chyba nie wchodzi w grę ponieważ na plaku silnik pracuje normalnie i małe prawdopodobieństwo przestawienia potwierdził forumowy dobrze mi znany serwis w Grobicach .
Będę wdzięczny za jakieś dodatkowe sugestie
.Sorcia na lawecie wygląda mniej atrakcyjnie




... 15 minut z doborem uszczelki w innym warsztacie i jest po kłopocie
.