Ostatnio chciałem przepalić złomka i podczas przyspieszania odcina moc, auto rozpędzało się max. ok. 120km/h i nie przekracza 2.9-3.0 tys. obrotów. Zdecydowałem, że czas na zmianę filtra paliwa i pora zajrzeć do zbiornika. Wszystko dzisiaj ogarnąłem-zbiornik jak lusterko a w filtrze zbiornika (dokładnie w puszce) tylko trochę drobnych śmieci a sitko drożne-czyste. Filtr pod maską wymieniony na KNECHT KC101/1. Po wymianie odpalił od pierwszego strzału. Pojechałem na stację dolać zupy i test. Niestety objawy te same-kijanka rozpędza się max. do 120 i nie przekracza wspomnianych obrotów. Błędu na blacie nie wyświetla, ale za chwilę idę podłączyć komputerek, to może coś się wyjaśni, chociaż poprzednio też badałem i nic nie pokazał. Pierwszy pomysł, to może nieprawidłowa praca MAF? Miał ktoś z Was takie objawy?
edit: mam te błędy
