Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.
W tym przypadku jednak ciężar wysądzenia wykazania tej okoliczności ( wręcz obowiązek złożenia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego) spoczywa na konsumencie, gdyż to on wywodzi skutki prawne z udowodnienia tej okoliczności. Błędne jest myślenie, że ten obowiązek spoczywa na sprzedawcy. Sprzedawca może ale musi wykazać dobrą wolę.
Proponuję udać się do ASO, na podstawie dotychczasowych ich stwierdzeń wezwać do usunięcia wady i nie targać "kotów", aby przynajmniej zachować gwarancję, bo już mają jakiś ślad, że być może jednak coś sam narozrabiałeś.

PS, na każdych forach jak i informacjach w E mówi się o dokładnym przeglądzie przy odbiorze nowego pojazdu, bardziej niż używanego
. No ale "Polak mądry po szkodzie", ja sam jestem tego dowodem. Po 7 latach dowiedziałem się, że moja była renówka spadła z lawety.

. Samochód jest w leasingu a protokołu odbioru do tej pory na oczy nie widziałem i nic nie podpisywałem- dali kluczki i pojechałem 

