Tak odświeżę trochę temat, bo dawno się nic nie działo w temacie hehehe
Znalazłem informacje, o tym że z powodu norm, obniżono parę lat temu, zawartość siarki w niektórych paliwach żeglugowych.
Najlepsze jest to, że w cumujących, które pływają blisko brzegu.
Zgodnie z wymaganiami Dyrektywy WE 1999/32/WE zmienionej Dyrektywami 2005/33/WE
i 2009/30/WE od dnia 1 stycznia 2010 r., zawartość siarki w paliwach żeglugowych stosowanych
na statkach cumujących w portach WE nie powinna być wyższa niż 0,10 % (masowo)1)
Ale czemu tylko w tych, które pływają blisko brzegu, np. czemu nie stosuje się tej dyrektywy w statkach "dalekobieżnych" które mogą nadal korzystać z paliwa o zawartości siarki:
w silnikach głównych i kotłach pomocniczych opalanych, w których:
i. od dnia 01.07.2009 r. można używać olej napędowy żeglugowy (MGO)
o masymalnej zawartości siarki 1,5 %, lub olej żeglugowy typu diesel (MDO)
o masymalnej zawartości siarki 0,5 %;
Jednakże są wytyczne do przechodzenia na jeszcze mniej zasiarczone paliwa i teoretycznie przejście na 0,1% zawartosci siarki przy dobijaniu do portów.
tak to mnie więcej wygląda. Spowodowane to było nie przystosowaniem silników i układów wtryskowych do mniejszej zawartości siarki w paliwie.
Mniejsza korozja elementów, ale za to słabsze smarowanie, co wymusza na stosowaniu różnych materiałów i różnych zmianach.
Po prostu nie można wprowadzić czegoś, czego technologia nie ogarnia.
Chyba nie trzeba tłumaczyć, jak by się okazało, że staje jakiś element na środku oceanu i mówi "pierd.. nie robię" bo się zatarłem, bo nie miałem smarownia i kto by za to ponosił konsekwencję.
Oczywiście mowa tu o paliwie żeglugowym ON (diesela) a nie HFO czyli ciężkim paliwie (4,5% siarki)
Aha, w takich dyrektywach wydawano też zalecenia by szukano producentów gotowych jednostek napędowych, które są w stanie sprostać wymaganiom, przełączania się z paliw HFO na MGO i MDO bez ryzyka zatrzymania statku spowodowanego awariami oraz wymuszało to stosowanie kilku zbiorników.
Ewentualnie, pracę miały przejąć dodatkowe silniki które by pracowały na paliwach o mniejszej zawartości siarki i przejmowały sterowanie statkiem, lub które pracowały by jako napęd do silników elektrycznych

Oczywiście nie zapominajmy, że nasze wtryski i pompa była opracowywana jeszcze w latach 90tych? w Sorento zaistnieć już w 02r.
Ale ten sam silnik i układ zasilania jest w Hyundai - H1 a więc od 97r.
Zmniejszanie zawartosci siarki nastąpiło po 2000r. i Kia się z pewnością nie zastanawiała nad tym jaki to ma wpływ na układ zasilania , bo nikt o tym nie mówił. Nagłaśniano tylko informacje że to w trosce o Twój silnik bo mniej siarki , to mniej korozji , oraz wpływ na środowisko, ze mniej siarki, to mniej CO2 w spalinie. Ale nikt ni mówił, że mniej siarki, to to słabe smarowanie układu. Potem zaczęto opracowywać , jak poprawić smarność poprzez zastosowanie estrów, i naturalnych olei smarnych takich jak olej rzepakowy, bo nie mogli sobie poradzić z doborem materiałów do wymagań jaki narzucono.
No i jeszcze , warto przeczytać pracę Politechniki Krakowskiej , moze to da co niektórym do myślenia odnośnie zapewnienia odpowiedniego smarowania!!
http://suw.biblos.pk.edu.pl/resources/i ... rnosci.pdfAha , poświęcam czasem trochę czasu na szukanie takich informacji, nie po to by komuś zaszkodzić, tylko po to , by uchronić przede wszystkim siebie przed wydawaniem tysięcy złotych na regenerację układu. Jeżeli ktoś widzi w tym sens , to skorzysta, jeżeli nie, trudno. Jego sprawa

Miłej lektury
