Ci co mogli , przybyli już w piątek , pozostali dotarli w sobotę rano .
Główną atrakcją III Zlotu był Rajd z roadbookiem ( czyli książką wyznaczającą trasę ( prawie 100 km ) wraz z zagadkami ( np: z czego zbudowany jest mostek na rzeczce lub jaki jest napis na krzyżu na rozstaju dróg ) które trzeba było rozwiązać po drodze .
Ogólnie było 15 zagadek i ponad 100 punktów , które trzeba było odwiedzić po drodze.
Kolacja , piwo oraz mocniejsze trunki spowodowały , że powitania starych i nowych uczestników zlotów przeciągnęły się do drugiej w nocy
.Miejsce było przepiękne , wśród jezior i rezerwatów .Nie spotkałem jeszcze tylu pomników przyrody w jednym miejscu .
Nawet grzybiarze mieli pełne ręce roboty

Rajd rozpoczął się po godzinie 11 i samochody startowały w odstępie 5 minut od siebie .
Oczekiwanie na ruch ręki Adima , ryk silników , emocji było co niemiara .
Niektórzy z wrażenia pojechali w górę drogi inni w dół ale cel zawsze był jeden . Rozwiązać wszystkie 15 zagadek , pokonać trasę 100 km i przyjechać w jak najkrótszym czasie .
Niektóre odcinki wymagały zatrzymania się i wyjścia z samochodu aby znaleść najlepszy sposób na pokonanie odcinka :
a niektóre wymagały bardziej zdecydowanych działań .........
W przypadku gdy trasa okazywała się nieprzejezdna niekiedy trzeba było skorzystać z cięższego sprzętu :
Mijanki po drodze były bardzo częste , niektórzy zgubili sie i wracali do poprzedniego punktu aby wrócić na trasę , inni poszukiwali lepszych tras do przejazdu . Różnice były tak duże , że gdy my z maską mijaliśmy 30 punkt Beata dzwoniła , że jest już na 75 :11
Czasami było tak trudno , że bez konsultacji nie dało się dalej jechać , zresztą niektóre zagadki wymagały wyjścia z samochodu i przejścia kilkuset metrów aby zobaczyć z jakiego materiału zrobiono mostek na rzece..
Nierzadko mijało się kogoś po drodze , kto akurat stanął aby odetchnąć przez chwilę , ponieważ pokonanie trasy okazało sie dużo bardziej czasochłonne niż myśleliśmy :
Ja i maska jechaliśmy na samym końcu aby wspomóc w razie czego każdego kto miałby kłopoty na drodze .
Przed nami jechały bardzo młode ( 19-20 lat )uczestniczki rajdu w samochodzie Toyota Landcruiser .
Ogólnie w rajdzie brały udział dwa samochody " nie Kia Sorento " co świadczy o tym , że tak naprawdę to nie samochód jest ważny a ludzie , którzy nim kierują

Nam cała trasa zajęła 7.5 godziny , rekordziści pokonali ją w niecałe 4 dodziny .
Ale przede wszystkim liczyła się ilość rozwiazanych zagadek i dlatego przed organizatorami było trudne zadanie zliczenie punktów oraz obliczenie czasu aby określić zwycięzców.
Główną nagrodą były puchary wykonane w Krakowie specjalnie na nasz Zlot , za zajęcie I , II i III miejsca :
[
Podczas podliczania wyników okazało sie , że bezbłędnie na wszystkie 15 pytań odpowiedziały ........dziewczyny z Landcruisera :11 .
Autorus zdobył 14 punktów i miał czas o 1 minutę ( niesamowite , na tyle godzin jazdy ) lepszy od Piotra co dało mu II miejsce .
Ciekawostką a jednocześnie wiele osób poległo na tym pytaniu było : jaki jest kolor szlaku pieszego którym właśnie się poruszamy ?
Otóż pierwszą moją odpowiedzią było ...niebieski ....ale ponieważ zawsze robiłem zdjęcie każdej zagadki aby mieć dowód w razie potrzeby , zerknęłem na wyświetlacz w aparacie i zobaczyłem...zielony :11
Oczywiście natychmiast zawróciliśmy aby wyjaśnić rozbieżności i okazało się , że przez szybę samochodu widać szlak niebieski a po otwarciu szyby okazuje się , że to jednak zielony ..
Nie mówiąc o tym , że kilka osób napisało ..........pomarańczowy
Po rozdaniu pucharów przyznano jeszcze trzy nagrody rzeczowe , za pokonanie całej trasy w komplecie tzn dorośli plus dzieci na pokładzie , za odwagę : dla kolegi , który samochód ma dopiero dwa miesiące i odważył się przejechać przez przeszkodę , która okazała się trudna nawet dla " starych wyjadaczy "
i ostatnia dla najmłodszej uczestniczki rajdu , która bez problemu wytrzymała całe siedem godzin w samochodzie

Wszyscy uczestnicy III Zlotu w ramach podziękowania za przybycie otrzymali profesjonalnie wyposażone wedłóg norm unijnych apteczki samochodowe zawierające wszystko co potrzeba a nawet więcej z logiem naszego klubu ufundowane przez Piotra .
Na drugi dzień , jak zwykle bywa na naszych zlotach nastąpiło oglądanie i porównywanie samochodów jak również usuwanie lekkich usterek :
i trochę cięższych .
Klucze , śrubokręty , lutownice miały co robić tego dnia .
Największy ruch był przy samochodach Beaty i maski , którzy dzięki cyber-human mogli zaopatrzyć się w sławny Super-Lock .
Zaopatrzyć to mało powiedziane , operacja wymagała rozbierania kokpitu , przeciągania kabli z komory silnika , modyfikacji ABS i innych równie skomplikowanych prac .
[
Ale po założeniu wszystkiego gdy samochód dostawał możliwość 6 przełożeń napędu nic nie mogło ich zatrzymać aby przetestować je w drodze

Na koniec po opuszczeniu hotelu cztery ostatnie auta ( Adimo , maska , cyber-human i Toyota LC ) pojechały jeszcze raz w najtrudniejsze miejsce trasy aby tym razem pokonać je do przodu , niektórzy tyłem
nawet "cyberowa" zrobiła to doskonale i ani razu nie trzeba było nawet wyciągać liny .Ostatni uczestnicy zlotu dotarli do domu o 21 , zameldowali sie na forum i tym samym oficjalnie zakończony został III Zlot Kia Sorento.
Ogólnie ten reportaż nie oddaje atmosfery spotkania , która była naprawdę wspaniała . Duch rywalizacji na Rajdzie polegał na tym aby raczej pomóc innym w razie potrzeby niż dojechać pierwszym na miejsce . Dla nas , organizatorów uśmiechy na Waszych twarzach i później opowiadanie o emocjach w czasie rajdu byly największą nagrodą.
Dla takich chwil wiemy , że warto było się angażować i nadal będziemy to robili bo każda chwila spędzona z Wami osobiście jest tego warta .
Dziękuję wszystkim za przybycie i proszę nie pytać mnie po sto razy " kiedy następny zlot "
Nasza oficjalna naklejka klubowa otrzymała nową oprawę :
[




tam poprostu trzeba być i czuć tą atmosferę 



