Jezioro samobójców

Moderator: Moderator

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Admin
Główny
Główny
Posty: 8992
Rejestracja: środa, 3 marca 2010, 23:22
Skąd jesteś: Warszawa
Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2005
Kolor: Niebieski
Twoje poprzednie Sorento: 2.5 CRDI (140KM) 2003EX M/T Złoty
Has thanked: 2 times
Been thanked: 48 times
Kontaktowanie:

Jezioro samobójców

#1 Postautor: Admin » niedziela, 20 listopada 2016, 23:14

Piękna słoneczna pogoda , droga wije się wśród lasów .
W pewnym momencie przed maską przebiega bażant .
Zatrzymuję się i próbuję wypatrzyć go wśród gałęzi, ale jest to niemożliwe .
Powoli ruszam i widzę dwie sarny na poboczu .
Co to za miejsce ? - zastanawiam się .
Kilkaset metrów dalej widzę znak " Parking leśny"
Jakiś impuls każe mi skręcić.
Wjeżdżam .

Obrazek

Czytam pobieżnie tabliczkę i już wiem jak spędzę następną godzinę .

Obrazek

Obrazek


I to był błąd , za który mogłem dużo zapłacić .
Trzeba czytać całość , albo ze zrozumieniem.
Idę lasem w kierunku jeziora .
Jezioro jest zarośnięte , nie mam jak podejść do niego .
Chciałbym usiąść na brzegu , zanurzyć ręce w wodzie.
Nie doczytałem albo nie zdawałem sobie sprawy z tego , ze to było jezioro dystroficzne.
Nie wykąpiesz się w takim jeziorze, ale za to możesz skutecznie popełnić samobójstwo.
Do jeziora dystroficznego nie można podejść. Można co najwyżej znaleźć się... ponad nim.
Żółta, brązowa lub wręcz czarna woda w jeziorze dystroficznym nie ma żadnych substancji odżywczych. Nie ma mowy, by się w dnie zakorzeniły rośliny. Bo z dna też niewiele się wyciągnie. Jedyne miejsce, gdzie rośliny mają tu znośne warunki, to powierzchnia jeziora. I właśnie tam rosną. Z czasem kożuch unoszących się roślin staje się coraz grubszy. I coraz mocniejszy. Korzenie i mchy torfowce przerastają się wzajemnie, nie pozwalając przy tym tonąć martwej materii. W miarę powiększania się grubości tej warstwy, zwanej spleją, zaczynają na niej kiełkować najpierw rośliny zielne jak wełnianka, rosiczka, bobrek trójlistkowy, czermień błotna i drobne krzewinki żurawiny, potem krzaczki brzozy lapońskiej, a wreszcie i drzewa sosny i brzozy. Właśnie na splei można spotkać liczne owadożerne rosiczki, a na wodzie także owadożerną aldrowandę pęcherzykowatą. W ten sposób rośliny te uzupełniają azot. Skoro nie mogą go zdobyć z gleby czy wody, to go pobierają z upolowanych zwierząt.
Często na jeziorach dystroficznych pojawia się pło, czyli pływające wysepki zbudowane z mchów i drobnych roślin. Pło to albo oderwane fragmenty splei, albo wyspy powstałe samoistnie.
Tam, gdzie rosną drzewa, można wejść na uginający się pod nogami kożuch. Po kilku krokach widzimy, jak cała spleja faluje. Ale nie zbliżajmy się do wody. Spleja staje się coraz cieńsza. I w którymś słabszym miejscu może się rozerwać. W ułamku chwili wpadamy pod splątaną, grubą matę i giniemy w ciemnościach. Otwór zaraz się zasklepia i w ciemności nie ma najmniejszych szans, by go odnaleźć. Tym bardziej, że do otwartej toni jest kilkadziesiąt metrów. Tylko w którą stronę? A zresztą nawet jak się uda tam dopłynąć, to na spleję od strony wody nie da się wejść.
Lepiej więc jeziora dystroficzne podziwiać z daleka albo z zabezpieczonych szlaków. A podziwiać warto, bo połączenie piękna i grozy to najlepszy wabik.
Z naukowego punktu widzenia jezioro dystroficzne to jezioro wśród torfowisk, o żółtej lub brązowej, kwaśnej wodzie. Takie cechy nadaje jej duża zawartość kwasów humusowych i torfu. Te pierwsze wchodzą w reakcje z azotem i fosforem, przez co pierwiastki te stają się niedostępne dla roślin. A że za takimi warunkami rośliny nie przepadają, tzw. produktywność biologiczna jeziora jest bardzo niska.
Mała ilość substancji odżywczych to mało nie tylko roślin, ale i planktonu. A co za tym idzie drobnych zwierząt bezkręgowych, a w konsekwencji także ryb. Jedyny gatunek, który dobrze się czuje w takich jeziorach to odporny praktycznie na wszystko karaś oraz jeszcze odporniejszy karaś srebrzysty, zawzięcie (i słusznie, bo przez swoją ekspansywność zabiera i tak skromne pożywienie swojskiemu karasiowi) tępiony przez rybaków i wędkarzy.
Spleja systematycznie się powiększa, coraz dalej wkraczając na brunatną wodę. Jezioro z czasem robi się więc coraz mniejsze. Aż pozostanie malutkie oczko wody. I ono w końcu zniknie. Woda będzie już tylko pod ziemią.
Jezioro dystroficzne są małe, a i tak się zmniejszają, by zupełnie zniknąć. Jeśli gdzieś w środku lasu jest niewielkie bagno, jest bardzo prawdopodobne, że to właśnie całkowicie zarośnięte jezioro.

opis jeziora dystroficznego i ekosystemu Rafał Szostak
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2003r. złoty, manual Obrazek
Kia Sorento EX 2.5 CRDI 2005r. niebieski, automat tiptronic Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
tomasB
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1030
Wiek: 53
Rejestracja: sobota, 27 września 2014, 20:38
Skąd jesteś: niedary
Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2004
Kolor: srebrny
Przebieg (km.): 300
Been thanked: 4 times
Kontaktowanie:

Re: Jezioro samobójców

#2 Postautor: tomasB » poniedziałek, 21 listopada 2016, 04:13

Super, fajnie by było, jak można by jeszcze pozwiedzać jak tu
Załączniki
DSC_0581-800x450.JPG
DSC_0581-800x450.JPG (127.11 KiB) Przejrzano 2617 razy
DSC_0611-800x450.JPG
DSC_0611-800x450.JPG (100.93 KiB) Przejrzano 2619 razy
IMAG0857-600x860.jpg
IMAG0857-600x860.jpg (237.89 KiB) Przejrzano 2619 razy
DSC_0590-800x450.JPG
DSC_0590-800x450.JPG (106.92 KiB) Przejrzano 2619 razy
IMAG0880-480x853.jpg
IMAG0880-480x853.jpg (102.29 KiB) Przejrzano 2619 razy
IMAG0813-800x558.jpg
IMAG0813-800x558.jpg (191.43 KiB) Przejrzano 2619 razy

Awatar użytkownika
Zbynek_74
dobry jak...
dobry jak...
Posty: 837
Wiek: 52
Rejestracja: środa, 12 października 2016, 09:59
Skąd jesteś: Łochów
Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
Napęd: 4 WD
Rok: 2005
Kolor: złoty
Inny Samochód: Jeep Grand Cherokee
Twoje poprzednie Sorento: Kia Sorento 2005 srebrne 2,5 CRDi (170 KM)
Has thanked: 17 times
Been thanked: 7 times
Kontaktowanie:

Re: Jezioro samobójców

#3 Postautor: Zbynek_74 » poniedziałek, 21 listopada 2016, 10:06

Adminie, widzę, że byłeś w moich stronach.
Pamiętam, jak kiedyś się w tym "jeziorze" kąpałem. Po kąpieli można było się poczuć jak po SPA, przyjeżdżała się tam również z dziewczynami, zwłaszcza z jedną , z którą do dzisiaj mieszkam... Ach te czasy :cry:

Niedaleko tego jeziorka w lesie jest cmentarz żydowski, sporo nagrobków jest jeszcze widocznych, jednak większość została przez miejscowych zniszczona, wg opowieści starszych ludzi szukano tu złota i innych kosztowności...

TomasB napisz gdzie robiłeś te zdjęcia???

Konto usunięte

Re: Jezioro samobójców

#4 Postautor: Konto usunięte » poniedziałek, 21 listopada 2016, 10:21

TomasB - typuję Jezioro Szmaragdowe :hmm:

Awatar użytkownika
tomasB
możesz mi ufać
możesz mi ufać
Posty: 1030
Wiek: 53
Rejestracja: sobota, 27 września 2014, 20:38
Skąd jesteś: niedary
Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2004
Kolor: srebrny
Przebieg (km.): 300
Been thanked: 4 times
Kontaktowanie:

Re: Jezioro samobójców

#5 Postautor: tomasB » poniedziałek, 21 listopada 2016, 11:49

Moje fotki wykonano:
1) stara kopalnia babina (Łęknica)
2) kolorowe jeziorka (Wieściszowice)


Wróć do „TURYSTYKA I WYPRAWY”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości