Nie wiedziałem jak mu je dostarczyć i właściwie zwątpiłem, ale jedna rozmowa z forumowiczem i zdanie , nie ma problemu sprawiło , że to co skomplikowane stało się proste.
Jeden z forumowiczów akurat leciał z Warszawy w Kujawsko -Pomorskie i zabrał dodatkowego kierowcę , który odebrał z Ostródy mój samochód i wrócił nim do Warszawy .
W poniedziałek auto ma być dostarczone Orłowi, do warsztatu w, którym przejdzie operację naprawy zawieszenia i hamulców.
Nie miałem pojęcia jak to zorganizować a tu wszystko mimo , że razem to wyszło 500 km i zajęło 10 godzin, zostało zrealizowane jakby robiono to od lat .
Nie wiem czy to nie była chyba najdalej posunięta akcja KSA, jeśli chodzi o odległość
.


bardzo pozytywnie










ale chwała bohaterom.