Nasze zwierzaki - Psy
Moderator: Moderator
- Joanka
- możesz mi ufać

- Posty: 1137
- Rejestracja: wtorek, 7 czerwca 2011, 21:32
- Skąd jesteś: Warszawa
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2005
- Kolor: złoty
- Kontaktowanie:
- gomez953
- ASSISTANCE

- Posty: 1657
- Rejestracja: wtorek, 1 lipca 2014, 22:34
- Skąd jesteś: Opoczno - EOP
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
- Skrzynia: nie dotyczy
- Napęd: nie dotyczy
- Rok: nie dotyczy
- Inny Samochód: JGC WK2 5.7 HEMI
- Twoje poprzednie Sorento: 2.4 EX 2003 niebieskie
3.3 V6 EX 2007 czerwone - Has thanked: 109 times
- Been thanked: 200 times
- Kontaktowanie:
- bogdanm
- możesz mi ufać

- Posty: 1433
- Wiek: 68
- Rejestracja: wtorek, 21 czerwca 2011, 21:02
- Skąd jesteś: Wadowice
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2004
- Kolor: bordowy
- Przebieg (km.): 188000
- Been thanked: 2 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
Ale ma zabawkę
na ostatnim zdjęciu widać ,że już ma dość.

na ostatnim zdjęciu widać ,że już ma dość.

Bodzio
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
- gomez953
- ASSISTANCE

- Posty: 1657
- Rejestracja: wtorek, 1 lipca 2014, 22:34
- Skąd jesteś: Opoczno - EOP
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
- Skrzynia: nie dotyczy
- Napęd: nie dotyczy
- Rok: nie dotyczy
- Inny Samochód: JGC WK2 5.7 HEMI
- Twoje poprzednie Sorento: 2.4 EX 2003 niebieskie
3.3 V6 EX 2007 czerwone - Has thanked: 109 times
- Been thanked: 200 times
- Kontaktowanie:
- Madej
- ASSISTANCE

- Posty: 2424
- Wiek: 54
- Rejestracja: poniedziałek, 14 stycznia 2013, 12:45
- Skąd jesteś: Krakow/Wiedeń
- Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
- Skrzynia: nie dotyczy
- Napęd: nie dotyczy
- Rok: nie dotyczy
- Twoje poprzednie Sorento: Niebieska 2,5 140 KM+ chip ,Opony AT , USEL i wiele dobrego jeszcze..
- Has thanked: 4 times
- Been thanked: 8 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
fajne macie psiaki
kiedyś miałem kalkaza ale już biedaczek nas opuscil.niestety fotek brak(nie było wtedy telefonow z aparatem )
kiedyś miałem kalkaza ale już biedaczek nas opuscil.niestety fotek brak(nie było wtedy telefonow z aparatem )
Jak to powiedział jeden kat "każdy ma prawo być porąbany "
- bogdanm
- możesz mi ufać

- Posty: 1433
- Wiek: 68
- Rejestracja: wtorek, 21 czerwca 2011, 21:02
- Skąd jesteś: Wadowice
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2004
- Kolor: bordowy
- Przebieg (km.): 188000
- Been thanked: 2 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
W związku ,że zginął cały post ponawiam go choć jest ciężko , jutro się rozstajemy
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
Był ze mną 12 lat nie wiem czy to mało czy dużo ale szkoda.
Szanujcie i kochajcie swoje bo są tego warte.
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url][url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url][url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]Był ze mną 12 lat nie wiem czy to mało czy dużo ale szkoda.
Szanujcie i kochajcie swoje bo są tego warte.
Bodzio
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
- krzysiek ardie
- ma VIN w małym palcu

- Posty: 7237
- Wiek: 61
- Rejestracja: sobota, 19 czerwca 2010, 10:39
- Skąd jesteś: Opole
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2007
- Kolor: srebrny
- Przebieg (km.): 159000
- Inny Samochód: Daewoo Matiz
- Has thanked: 474 times
- Been thanked: 331 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
Bogdanm idę się napić, od razu przypomina mi się reanimacja mojej Kocicy jak w trakcie zabiegu przestała oddychać. Fajnie się doradza komuś by podjął taką decyzję, Boguś współczuję Ci. 

uczestnik SDA

"Kup Inne Auto" cyt. Sztaba

"Kup Inne Auto" cyt. Sztaba
- bogdanm
- możesz mi ufać

- Posty: 1433
- Wiek: 68
- Rejestracja: wtorek, 21 czerwca 2011, 21:02
- Skąd jesteś: Wadowice
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2004
- Kolor: bordowy
- Przebieg (km.): 188000
- Been thanked: 2 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
Stało się , Tenor już nie jest z nami ,mam nadzieję ,że dobrze zrobiłem i skróciłem jego cierpienia.
Pochowałem go tam gdzie się najlepiej czuł i spędzał najwięcej czasu.
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
Pochowałem go tam gdzie się najlepiej czuł i spędzał najwięcej czasu.
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]Bodzio
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
- Admin
- Główny

- Posty: 8992
- Rejestracja: środa, 3 marca 2010, 23:22
- Skąd jesteś: Warszawa
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2005
- Kolor: Niebieski
- Twoje poprzednie Sorento: 2.5 CRDI (140KM) 2003EX M/T Złoty
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 48 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
Mój Golden Retriever przeżył 12 lat.

Wspaniały pies , suka.
Goldi według rodowodu CocoChanel
Któregoś dnia zachorowała na cukrzycę .
Miała atak , zasłabła i nie mogła się poruszać .
Wziąłem ją na ręce , wsadziłem do Sorento i zawiozłem do weterynarza do którego zawsze jeździłem.
Na dyżurze był stary doświadczony weterynarz, spojrzał na psa, pobrał krew i mówi , że pies do uśpienia.
Byłem zdumiony , jak to , wczoraj jeszcze biegała a dzisiaj po psie ? nigdy .
Z gabinetu wyszła właścicielka kliniki .
Ja zbadam tego psa , powiedziała patrząc znacząco na weterynarza, który po cichu usunął się do swojego gabinetu.
Taki piękny piesek , damy mu insulinę i wyzdrowieje.
Proszę przychodzić co drugi dzień na badania, dobierzemy dawkę .
Zrobimy mu prześwietlenie , usg i wszystkie badania .
Nadzieja zaświtała w moich oczach .
Nie widziałem , że stary weterynarz tylko spuścił głowę , to znaczy widziałem ale zdałem sobie z tego sprawę dopiero po pół roku.
Faktycznie , psu się poprawiło .
Mógł już sam chodzić , choć słaniał się na nogach.
Co tydzień wizyta u weterynarza , raz w miesiącu specjalistyczne badania.
Raz miał lepiej , raz gorzej , badania krwi pokazywały ile trzeba dać insuliny.
Było coraz gorzej , były takie dni , kiedy musiałem znosić psa na rękach na trawnik aby się załatwił a później wnosiłem ją do domu.
W końcu pół roku po rozpoczęciu leczenia położyła się i już nie podniosła , patrzyła się na mnie nie mogąc wykonać żadnego ruchu.
W samochód i do weterynarza.
Dyżur miał ten sam weterynarz co pół roku temu.
Spojrzał i poznał .
Powiedział te same słowa co wtedy a ja się zgodziłem.
Zdałem sobie sprawę , że sprawiłem psu pół roku męczarni a sobie niezliczone koszta leków badań i nerwów.
Uśpił ją a ja od razu zawiozłem ją na działkę, gdzie ma do dzisiaj swoje miejsce i zawsze jak na niej jestem odwiedzam ją .

Wspaniały pies , suka.
Goldi według rodowodu CocoChanel
Któregoś dnia zachorowała na cukrzycę .
Miała atak , zasłabła i nie mogła się poruszać .
Wziąłem ją na ręce , wsadziłem do Sorento i zawiozłem do weterynarza do którego zawsze jeździłem.
Na dyżurze był stary doświadczony weterynarz, spojrzał na psa, pobrał krew i mówi , że pies do uśpienia.
Byłem zdumiony , jak to , wczoraj jeszcze biegała a dzisiaj po psie ? nigdy .
Z gabinetu wyszła właścicielka kliniki .
Ja zbadam tego psa , powiedziała patrząc znacząco na weterynarza, który po cichu usunął się do swojego gabinetu.
Taki piękny piesek , damy mu insulinę i wyzdrowieje.
Proszę przychodzić co drugi dzień na badania, dobierzemy dawkę .
Zrobimy mu prześwietlenie , usg i wszystkie badania .
Nadzieja zaświtała w moich oczach .
Nie widziałem , że stary weterynarz tylko spuścił głowę , to znaczy widziałem ale zdałem sobie z tego sprawę dopiero po pół roku.
Faktycznie , psu się poprawiło .
Mógł już sam chodzić , choć słaniał się na nogach.
Co tydzień wizyta u weterynarza , raz w miesiącu specjalistyczne badania.
Raz miał lepiej , raz gorzej , badania krwi pokazywały ile trzeba dać insuliny.
Było coraz gorzej , były takie dni , kiedy musiałem znosić psa na rękach na trawnik aby się załatwił a później wnosiłem ją do domu.
W końcu pół roku po rozpoczęciu leczenia położyła się i już nie podniosła , patrzyła się na mnie nie mogąc wykonać żadnego ruchu.
W samochód i do weterynarza.
Dyżur miał ten sam weterynarz co pół roku temu.
Spojrzał i poznał .
Powiedział te same słowa co wtedy a ja się zgodziłem.
Zdałem sobie sprawę , że sprawiłem psu pół roku męczarni a sobie niezliczone koszta leków badań i nerwów.
Uśpił ją a ja od razu zawiozłem ją na działkę, gdzie ma do dzisiaj swoje miejsce i zawsze jak na niej jestem odwiedzam ją .
- bogdanm
- możesz mi ufać

- Posty: 1433
- Wiek: 68
- Rejestracja: wtorek, 21 czerwca 2011, 21:02
- Skąd jesteś: Wadowice
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (170KM)
- Skrzynia: A/T
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2004
- Kolor: bordowy
- Przebieg (km.): 188000
- Been thanked: 2 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
No to niespodzianka .
U córki jest 8 szt. bulterierów mają już 4 dni i rodziły się cesarką.
Cały czas mówiłem ,że mój będzie dziewiąty ale było tylko 8 więc nie mam w dalszym ciągu nowego psa.
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]
U córki jest 8 szt. bulterierów mają już 4 dni i rodziły się cesarką.
Cały czas mówiłem ,że mój będzie dziewiąty ale było tylko 8 więc nie mam w dalszym ciągu nowego psa.
[url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url][url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url][url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url][url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url][url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url][url][URL=http://www.fotosik.pl]
[/url][/url]Bodzio
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
Nic tak zycia nie upiększy jak jeden glębszy
- sextasy
- teraz jestem

- Posty: 445
- Wiek: 57
- Rejestracja: poniedziałek, 22 września 2014, 14:46
- Skąd jesteś: Serock/Wyszków
- Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
- Skrzynia: nie dotyczy
- Napęd: nie dotyczy
- Rok: nie dotyczy
- Inny Samochód: Mitsubishi Montero
- Been thanked: 3 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
Niezła gromadka:-) Niech się zdrowo chowają:-)
Lepiej spróbować, a potem żałować, niż do końca życia żałować, że się nie spróbowało
Kiedyś: CZARNY TANKOWIEC EX
2,5 CRDi 140KM A/T 2003
Teraz: MITSUBISHI MONTERO XLS
3,5 V6 203KM A/T
Kiedyś: CZARNY TANKOWIEC EX
2,5 CRDi 140KM A/T 2003
Teraz: MITSUBISHI MONTERO XLS
3,5 V6 203KM A/T
-
Konto usunięte
- Marek
- ASSISTANCE

- Posty: 11930
- Rejestracja: sobota, 19 października 2013, 11:04
- Skąd jesteś: Warszawa-Rakowiec
- Wersja Kia Sorento: Kia Sorento I
- Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
- Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
- Napęd: 4 WD AUTO
- Rok: 2005
- Kolor: czarny
- Przebieg (km.): 268000
- Has thanked: 257 times
- Been thanked: 369 times
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
Przeżywałem to cztery razy, i mam dość. Moje pieski brały udział w filmach, pokazach, zawodach, wystawach i różnych takich tam imprezach. Byliśmy kilka razy w szkole policyjnej. Ale za szybko odchodzą, i z wiekiem trudniej się z nimi żegnać.
- marcelo8
- ASSISTANCE

- Posty: 647
- Wiek: 50
- Rejestracja: środa, 10 marca 2010, 22:41
- Skąd jesteś: Kielce
- Silnik: zbłądziłem - mam inny pojazd
- Rok: W PLANACH
- Kontaktowanie:
Re: Nasze zwierzaki - Psy
Tak Marek doskonale wiem o czym mówisz.
Ja przy usypianiu mojego owczarka (oczywiście zwał się Szarik), którego dostałem mając cztery lata, a usypiał mając 17lat, po prostu zemdlałem. Najgorsze było właśnie to że trzeba było go zabrać i pochować.
Teraz nie wolno już zwierząt uśpionych zabierać. Płaci się od kilograma. Zawija w czarny worek i zostawia do utylizacji.
A wiem to bo kolejny przyjaciel domu odszedł po 18 latach dwa tygodnie temu.
Ja przy usypianiu mojego owczarka (oczywiście zwał się Szarik), którego dostałem mając cztery lata, a usypiał mając 17lat, po prostu zemdlałem. Najgorsze było właśnie to że trzeba było go zabrać i pochować.
Teraz nie wolno już zwierząt uśpionych zabierać. Płaci się od kilograma. Zawija w czarny worek i zostawia do utylizacji.
A wiem to bo kolejny przyjaciel domu odszedł po 18 latach dwa tygodnie temu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

tak

