A więc stało się, wreszcie ogarnąłem się czasowo i zrobiony został program w moim Sorento.
Nie wiem w jakim stopniu to Was zainteresuje, ja w każdym razie mam straszne ciągoty do takich spraw i postarałem się przedstawić temat dość szczegółowo. Skorzystać mogą na pewno Ci którzy chcą robić soft'a w swoim dieslu no i wszyscy zainteresowani przeróbkami. Miłej lektury życzę! ;)
Wykonanie: Jetronik (Wrocław)
Baza: Soft do VM'a 2,5 CRDi + strojenie indywidualne
Pomiar przed i po: Hamownia obciążeniowa MAHA 4x4 (hamowanie auta oczywiście na ośce RWD)
Trochę dokumentacji (wszystko wykonane telefonem, wybaczcie brak profi jakości):
- Hamownia w Jet'cie została szczelnie oddzielona od reszty warsztatu...żeby inni mogli pracować podczas strojeń, lata temu to trochę inaczej wyglądało. Wiadomo, że takie seryjne Sorento dużo hałasu nie narobi, jednak na co dzień chłopaki tam ogarniają potwory z mocami w zakresie 500 - 1000+ koni które potrafią narobić tyle szumu co startujący samolot. Więc na pewno była to dobra decyzja.

- Wjeżdżamy na hamownie, docelowe posadzenie auta na rolkach odbywa się za pomocą jeżdżącej podłogi sterowanej z pilota, profi sprzęt.

- W celu symulacji pomiaru pod obciążeniem potrzebny jest 'wiaterek' o odpowiedniej prędkości

Odpalanie tego potwora powoduje telepanie się całej budy z hamownią.

Stoimy na rolkach


Safety first ;)



(tak, wiem, lakier na zderzaku schodzi z podkładu :P To niestety wynik spapranego lakierowania nowego zderzaka po spotkaniu z sarenką, poprawka za dwa tyg. ;) )
Odkurzacz


'Gleba' po spięciu auta


Na tym etapie pewnie nasuwa się pytanie jaki jest wynik tego całego zamieszania....jest lepiej niż się spodziewaliśmy:
Po pierwsze pozytywnie zaskoczył nas pomiar serii:


172,8 KM @ 395,9 NM - 'gift' od fabryki, +2,8 kunia...rzadkość.
Po zajęciu się seryjnymi mapami wnioski były dwa:
a) auto mam w stanie technicznym prima sort A1
i b) seryjne oprogramowanie strasznie ogranicza możliwości tego silnika. Co ciekawe, okazało się, że jest fabryczny limiter momentu obrotowego do maks. 400 NM - czyli nawet jakby któryś silnik seryjnie generował więcej, a silnik silnikowi nie równy, to i tak komp mu na to nie pozwoli, szkoda.
No i sedno sprawy, wyniki pomiaru po wystrojeniu nowej mapy i ustawieniu parametrów:


197,3 KM @ 503,1 (!!!!!!) NM - Rewelacja!
W szczególności moment obrotowy zaskoczył pozytywnie. Parę testów na drodze i et voila, przeróbka zakończona.

Z ciekawostek - nie tknięte, seryjne EGT i ciśnienie doładowania, temp. oleju całkowicie w normie. Turbina nie cierpi, nic się nie stopi, nic nie pęknie.
Mimo iż program jest zrobiony zachowawczo i bezpiecznie udało się bez zmian w powyższych uzyskać taki wynik.
Wrażenia - atomowa reakcja na 2 i 3cim biegu (moment od dołu działa niesamowicie). Wspomniałem powyżej o seryjnej 'kastracji' tego silnika, różnica przed i po jest diametralna. Auto teraz żyje, płynniej rozwija moc, można popracować w większym zakresie obrotów. Przyśpieszanie z 5tki na trasie o wiele lepsze, redukcja na 4 przy wyprzedzaniu i pojawia się porządne łupnięcie w fotel. Super sprawa.
Nie mam oczywiście żadnych pomiarów czasowych, Sorento to nie wyścigówka więc nie ma co przesadzać. Różnica na + w każdym razie jest ogromna, zależało mi na usprawnieniu tego auta i dokładnie to udało się osiągnąć.
Na wielki finał, 'wielki' film z finalnego pomiaru :D
Niestety nic a nic ciekawego w nim nie ma. Podczas pomiaru oczywiście wchodzić na hamownie nie wolno, jest porządne wygłuszenie więc nawet efektów dźwiękowych brak. Ale skoro już mamy pełną dokumentacje to i filmu nie może zabraknąć. Enjoy! ;)












, aż zazdroszczę i zrobiłeś mi smaka na takiego moda . Coś czuję że na urodzinki sobie walne troche mocy pod maskę 


jak pewne trunki