
Tym razem, miejsce to "osławiony" lokalnie Kokotów k/Krakowa, w którym to znajduje się "ścieżka prawdy"
(400 metrów w 7 godz.
)Oczywiście naszym celem nie była owa ścieżka, tylko jak zwykle "lajcik" dla KIAnki.
Miejsce zajefajne z przejazdami po lesie i górkami, ciasnymi przesmykami miedzy drzewami i krzaczorami.
Była pierwsza poważniejsza akcja wyciągania Kianki, wśród krwiopijnej chmary komarów.

Poniżej kilka pierwszych zdjęć.






























, choć z foto 14 (ostatnie w pierwszym poście) wynika, że jesteś (sory za stwierdzenie) nie za wysoka (he he pamiętam, Pisałaś, że masz coś około 168cm w kapeluszu
- a może bez? - tego już nie pamiętam
(ale dałem miodu - nie? )
.
.
, zwłaszcza sama, tylko w towarzystwie innych większych pojazdów