Właśnie wróciłem po ciekawym i ciężkim dniu z rajdu BAJA CARPATHIA 2010 - rewelacyjnej imprezy szybkościowej (off-roadowej), gdzie startowały ekipy Dakarowe.
Moja Sorcia awansowała na auto "A SAFETY", to jest auto, które jedzie bezpośrednio przed startującymi zawodnikami i sprawdza trasę.
Powiem tak:
1. Przejechałem 40 km odcinków specjalnych swoją Sorcią.
2. Drogi leśne, dziury, MEGA piasek.
3. Zdobyłem superrr doświadczenie.
4. Pstryczek - elektryczek to MAJĄTEK!!!
5. Osłony podwozia - NAJLEPIEJ wydana kasa na części do auta - każda dziura na trasie, to bez osłon uszkodzenie auta!!! Osłona na zbiornik paliwa zajefajna!!!!
5. Sorento pomogło wyciągnąć z OS-ów - 1 quada, 1 Pajero, 1 Tomcata i 1 Patrola!!!!
Zrobiłem kilka filmików z przejazdów aut, jednak ze swojej akcji nie, bo siłą rzeczy walczyłem!!!
Oto tylko marne 4 fotki - może jutro zamieszczę jakieś filmiki - bez montażu oraz zapodam relację, bo dziś za bardzo mam dużego banana na ustach i jestem wyczerpany.
Jaki to rajd, tam gdzie ja po piasku do połowy kół jechałem max. 40 km/h - najlepsi mieli 120 km/h


Zdjęcie do konkursu "Sorento i coś"


a mama mi mówiła żebym do szkoły chodził i się uczył- a teraz wychodzi że nawet do 4 nie potrafię policzyć


