Na szczęście tajemniczy pasażer nie miał daleko.
Wyobraź sobie, że dzwoni do Ciebie kolega z Węgier...

Moderator: Moderator



Kasia pisze:Wyobraź sobie, że dzwoni do Ciebie kolega z Węgier...



autorus pisze:A może po prostu człowiekowi życie uratował. Wiecie jak to jest jak się ma doła to głupie rzeczy przychodzą do głowy.





no, ale moze faktycznie...no faktycznie moglo tak byc.
Jaka historia?regi.nrg pisze:przypomniała mi się historia z Touaregiem Admina.



Ale fotka wyglądała realistycznie dość
Joanka tutaj link : viewtopic.php?f=143&t=3570


Bodzion pisze:Cieszę się, że Admin udzielił pomocy "potrzebującemu".
Zawsze to fajnie mieć świadomość, że są gdzieś ludzie którzy pomogą w potrzebie...
Ale... chyba jestem człowiekiem zbyt mocno "stąpającym po ziemi"... bo trapi minie jedno ale zasadnicze pytanie...
Nie prościej było w takim przypadku jak opisany gdy ucieka nam ostatni autobus zamiast...
1. dzwonić w celu "wyżalenia się"... i
2. narażania na dostanie w zęby "stojąc pod drzewem"
( cytaty z opowieści Admina )...
po prostu zadzwonić po taksówkę i pojechać do hotelu ?
Policzmy - taxi jakieś powiedzmy 3 dychy, hotel w Opocznie powiedzmy 130 PLN ze śniadaniem... łącznie 160 PLN... a rano wyspany wsiadam do autobusu i jadę do domu ( pewnie można nawet przepisać bilet choć nie jestem pewien... bo nie jeżdżę autobusami... ).
Reasumując - niezły model ten nasz kolega... ciekawe który to

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości