Patrze na ekran - Scorpion53
Odbieram i słyszę - Andrzej , mam coś z silnikiem , mijam Łomianki auto nie ma mocy , zwalnia co chwilę , nie daje rady jechać szybciej niż 60 , słychać świst , co mam robić .
Nie dobrze , myślę i mówię - Zjedź na najbliższą stację , już jadę do Ciebie.
Rzucam wszystko , łapię kluczyki i portfel i wybiegam z domu.
Lecę wyprzedzając wszystkich po drodze i gdy mijam Wisłę odbieram drugi telefon .
- Andrzej , pojechałem jednak dalej , jestem teraz koło domu ( czyli mojego też , bo mieszkamy bardzo blisko).
Wciskam hamulec i w ostatniej chwili załapuję się jeszcze na ślimak w prawo, dzięki czemu mogę zawrócić.
Dociskam i wkrótce zatrzymuję się koło auta Scorpiona53
Nie zapalaj silnika sprawdzę swoim okiem najpierw - mówię.
Otwieram maskę i oglądam .

Najpierw turbinę , wygląda na ładną , czystą , przyglądam się filtrowi powietrza , sprawdzam mocowania i gumowe przewody.
Nic nie widzę , przechodzę więc na drugą stronę silnika .
Dotykam przewód intercoolera i ....ubabrałem się jak niebokie stworzenie.
Nic to , znalazłem winowajcę .

Rura zsunęła się z obejmy.
Myślę będzie prosto, dopóki nie zobaczyłem cybantu

za chiny tego nie przykręcę, pewnie dlatego tez spadł .
Lecimy po nowe cybanty .
Pierwsza stacja BP , pudło , są tylko do rozmiaru 30 a potrzeba 60-85
Carrefour , nie ma wogóle .
W końcu Castorama :

są

Kupujemy dwie sztuki na wszelki wypadek po 3.50 zł i wracamy do auta .
Jest bardzo mało miejsca aby założyć cybanty , próbuje wyjąć akumulator ale auto zaczyna wyć .
Decyduję się na ekwilibrystykę ręczną ,

Po pół godzinie wszystko jest założone .
Odpalamy silnik i naszym oczom ukazuje się olbrzymia czarna chmura z rury wydechowej która przykryła pół podwórka.

Po chwili przestało .
Po jeździe próbnej auto zachowywało się poprawnie , przyśpieszało jak należy a z rury zero dymku.
Mina Scorpiona53 niestety nie uwieczniona ( uśmiech od ucha do ucha
) W sumie okazał się drobiazg a straty to kilka złotych i koszula do prania












Oczyma wyobraźni już widziałem moją sori podążającą na lawecie do samochodowej kostnicy






a to pewnie kasa na mandaty za prędkość w celu udzielenia pomocy koledze 