Pokazywał on, Tede, auta z doklejonymi wielkimi epoksydowymi spoilerami, w dodatku jeszcze nie pomalowanymi, i innymi cudakami zamontowanymi wewnątrz i na zewnątrz auta i to faktycznie była "wiocha".
Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale odrobinkę smaku warto mieć w tuningu.
Trendy są różne zawsze, bo inaczej tunerzy by poszli z torbami, nie wprowadzając na rynek nowości, na które namawiają klientów.
Tuning europejski jest inny niż Japoński czy w USA, gdzie ich auta od razu ochrzczono by mianem "wiejskiego tuningu".
MixhaL zna się na tym dość dobrze, co widać był na przykładzie jego poprzedniej Hondy i uważam, że ma trochę (bez urazy) spaczony gust
.Chyba patrzy przez pryzmat bardziej doświadczonych tunerów niż on sam i wybiega w przyszłość, a my, a ściślej ja, jestem na etapie obwieszania auta rurami.
Mili Państwo i kolego MxhaL, u nas jest "wiocha" dalej, bo jak nazwać kolesia, który traktuje RAV-4 jako super terenówkę
???Ja tam wolę się orurować na około i jak ostatnio przez przypadek na parkingu przykurzyłem w betonowy słupek, który mnie zaatakował
, to śladu na aucie nie było i tak samo jak mi koleś w bok wjechał na parkingu, to tylko uchwyt od rury pouginał.Glebienie aut może jest i trendem w krajach, gdzie mają drogi, a nie dziury jak u nas.
Będę więc fanem "wiejskiego tuningu" i podnoszę auto o 2", orurowuję i zostawiam standardowe felgi, a nad oponami się zastanowię, bo stare są jeszcze OK. Szczerze to wolę tak niż aby przy 20" i oponie 40 wypadały mi plomby z zębów, a kręgarz miał mnie wpisanego jako VIP w swojej komórce













