Strona 1 z 6
Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 19:24
autor: RobertN
Witam.
W związku z tym, że turbosprężarka to droga rzecz zastanawiam się nad zamontowaniem Turbo Timera. Nie wiem czy ktoś takie coś ma, a jak tak to może podzieli się spostrzeżeniami?
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 20:30
autor: Murzyn1313
a co to Turbo Timer? bo nigdy nie słyszałem o czymś takim. możesz opisać o co dokładnie chodzi ?
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 20:56
autor: Admin
Jest to urządzenie które po wyjściu z auta jeszcze chwilę trzyma silnik na obrotach aby schłodzić turbinę .
Następnie samo wyłącza silnik .
Montuje się to w autach Kia Sorento , Ceed , Carnival oraz każdym z turbodoładowaniem.
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 21:31
autor: Murzyn1313
aahaaaaaaaaaaa.
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 21:49
autor: RobertN
No właśnie - pytanie tylko czy ktoś to ma i czy sie sprawdza i jaki zamontować?
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 21:55
autor: Admin
Turbo Timer .Dzięki niemu można spokojnie opuścić pojazd po zatrzymaniu, nie martwiąc się o pracę turbosprężarki. Po wyjęciu kluczyków ze stacyjki, zamknięciu samochodu i włączenia alarmu, silnik pozostaje uruchomiony jeszcze przez jakiś czas.
Czas opóźnienia wyłączenia silnika ustawia się samodzielnie. Najczęściej jest to jedna minuta. Zasada działania jest bardzo prosta. Przekręcając kluczyk w stacyjce, turbo timer za pośrednictwem własnego przekaźnika podaje napięcie do układu zapłonowego przez określony czas, co wystarcza na podtrzymanie pracy silnika. Po upłynięciu określonego czasu silnik zostaje unieruchomiony. Jeśli podczas pracy turbo timera kierowca ponownie uruchomi silnik, nie musi przerywać całej operacji. Wystarczy, że przekręci kluczyk w stacyjce do położenia zapłon, i może kontynuować jazdę.
Jeśli samochód wyposażony jest w alarm bądź immobilizer, podłączenie turbo timera także nie stanowi problemu.


Nie wiem czy ktoś na forum ma to urządzenie .
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 22:07
autor: marcel
Jak dla mnie to urządzenie powinno mierzyć temperaturę turbiny i od niej uzależniać czas studzenia turbiny.Przecież po dłuższej trasie turbinę studzi się nawet parę minut a po krótszym odcinku wystarczy kilkanaście sekund .To tylko taka moja sugestia jeżeli ma mieć sens montaż takiego urządzenia
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 22:15
autor: Murzyn1313
jak dla mnie to zbędny gadżet
Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 22:38
autor: Admin
Policja to ma zamontowane w swoich Kia Cee'd .
Podjeżdżają do miejsca przestępstwa, wybiegają z auta , nie mają czasu po pościgu chłodzić turbin .
Stoję sobie na parkingu , nagle z piskiem opon podjeżdża Golf mało mnie nie taranując , wybiega dwóch gości i ucieka , za nimi Ceed na sygnale , wybiegają policjanci , silnik chodzi , drzwi otwarte . Patrzę osłupiały nie wiedząc o co chodzi , po chwili silnik Ceed gaśnie , po chwili słychać strzały.......ale to już inna historia

Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 22:45
autor: Murzyn1313
taa- w 20 sek słychać szczały

Re: Turbo Timer
: sobota, 17 grudnia 2011, 22:53
autor: vokal
Dobra rzecz jak kogoś na autostradzie przypili. W innym wypadku zgadzam się z marcelem.
Re: Turbo Timer
: czwartek, 22 grudnia 2011, 21:31
autor: wmarkoni
Ostatnio widziałem gościa z Niemiec w takim nowym mesiu (takim co ich w polsku nie sprzedają) i miał coś takiego fabrycznie. Działanie wyglądało tak: podjeżdża gość na parking, wysiada, klika pilotem-samochód mruga kierunkami i zamyka się, mercedes dalej stoi z włączonymi światłami i pracującym silnikiem, gość poszedł, merceds chodzi jeszcze z minutę po czym silnik gaśnie, wyłączają się światła i misiu śpi
Reasumując fajny bajer (idioto odporne auto - dla niemców i policjantów- ciekawe po co ?

) Dla mnie i mojej drugiej połówki niepotrzebny bo przecież pisze na nalepce o dwóch minutach. No dobra policjanci tego nie czytają ( z oczywistych względów- nie było tego na kursie)

Re: Turbo Timer
: czwartek, 22 grudnia 2011, 21:48
autor: vokal
Wpadła mi dziś do głowy pewna myśl.
Otóż, jak zostawiam samochód na parkingu, to zawsze włączam jedynkę, żeby się nie stoczył. Zimą staram się ręcznego nie zaciągać, żeby mi w nocy coś nie przymarzło.
Ale w przypadku posiadania Turbo Timera auto można zostawić tylko na luzie z zaciągniętym ręcznym. Dla mnie jest to nie do przyjęcia.
Co innego jeśli mamy do czynienia ze skrzynią A/T, wtedy przechodzimy na P, wyciągamy kluczyk i idziemy na piwo. W tym przypadku nie wiem, czy na serio nie skusiłbym się na to cudeńko

Re: Turbo Timer
: piątek, 23 grudnia 2011, 12:09
autor: Lee
Beata pisze:PO drugie - zawsze zostawiam czołg na luzie i na ręcznym, nawet przy -32.
Becia...

...z tym ręcznym to chyba przesadzasz w taki mróz (?)
Kiedyś...dawno, też tak robiłem, ale jak mi przymarzł (ręczny) nie stosuję tego w żadnym samochodzie...
Pzdr.
Re: Turbo Timer
: piątek, 23 grudnia 2011, 14:49
autor: alkrak
Mnie nigdy jeszcze nie zamarzł hamulec ręczny i nie dlatego, że jest on jakiś wyjątkowy.
Jest to skutek używania tego hamulca bez żadnych ograniczeń. Stojąc pod światłami też,
aby nie olśniewać światłami stopu stojącego za mną kierowcy.
Mnie osobiście bardzo przeszkadzają światła stopu, lub tylne przeciwmgłowe, świecące
prosto w oczy. Chyba, że to sprawa wieku?
No ale, wiek mamy XXI i myślenie nie jest zabronione.