Naprawa przedniej szyby odbyła się z samego rana .
Byłem drugi .
Pierwsza naprawa była w aucie Suzuki Vitara.
Odprysk podobny do mojego . Na przeglądzie technicznym diagnosta powiedział , że tę szybę trzeba naprawić lub wymienić ...i podbił dowód.
Następny byłem ja.

Szybę naprawia się specjalną żywicą z atestem .
Musi mieć odpowiednią giętkość , nie może być sztywna .
Z informacji od mechanika dowiedziałem się , że niektórzy próbują naprawić kropelką i taka szyba wkrótce pęka.


Szyba do Sorento składa się z dwuch warstw .
Naprawialna jest tylko warstwa zewnętrzna .
Uszkodzenie szyby , tzw pajączek kwalifikuje się do naprawy tylko wtedy gdy znajduje się minimum 10 cm od krawędzi szyby. Uszkodzenie typu odprysk można naprawić bez względu na jego umiejscowienie.



20 minutowy czas naprawy jest znacznie przesadzony .
Całość trwała ok godziny.
Efekt ? żaden.
Na szybie nadal widać odprysk.
Trochę mniejszy ale widać .

U Kobiety z Suzuki Vitary ślad był znacznie mniejszy ale na to podobno miał wpływ czas .
Płyn do spryskiwaczy , deszcz , wycieraczki robią swoje.
Aby naprawa była najbardziej efektowna należy natychmiast po stwierdzeniu uszkodzenia szyby zalepić ją plastrem aby nie dostał się brud i od razu pojechać na naprawę.
Ogólnie naprawa kosztowała 100 zł i nie jestem z niej zadowolony.
Według przepisów nie można jeździć z uszkodzoną szybą , można jeździć bez szyby ( warunek to sprawne wycieraczki i spryskiwacze ) i można jeździć z naprawioną szybą ( byle jak ale naprawiona...)