Odpalanie na mrozie
: niedziela, 21 stycznia 2024, 14:25
Szanowni,
w swoim Sorento mam pewne zastrzeżenia do odpalania auta na zimnym silniku na mrozie. Chodzi o sytuację w której auto postoi przez noc na mrozie i chce je pierwszy raz odpalić. W każdym dotychczasowym aucie jakie miałem musiałem w takiej sytuacji chwilę poczekać na zapłonie żeby świece żarowe się podgrzały. Po tym auto odpalało bez problemu. W przypadku Kii nie wiem jak mam to podgrzewanie świec wymusić. Jeśli wcisnę przycisk Start/Stop to auto przez chwile grzeje świece (jak dla mnie zbyt krótko ale dłużej niż przy wyższych temp) i potem odpala. Efekt jest taki że co prawda silnik odpala ale wszystko przez chwilę trzęsie się niemiłosiernie. Dla mnie świece grzeją za krótko i stąd takie efekty.
I tu pytanie do Was. Czy da się to jakoś obejść? Tak żeby świece grzały trochę dłużej i auto odpalało bez tego trzęsienia?
Na chwilę obecną przebieg to ok 164 tys km i na 108 tys km były wymieniane wszystkie 4 świece żarowe.
w swoim Sorento mam pewne zastrzeżenia do odpalania auta na zimnym silniku na mrozie. Chodzi o sytuację w której auto postoi przez noc na mrozie i chce je pierwszy raz odpalić. W każdym dotychczasowym aucie jakie miałem musiałem w takiej sytuacji chwilę poczekać na zapłonie żeby świece żarowe się podgrzały. Po tym auto odpalało bez problemu. W przypadku Kii nie wiem jak mam to podgrzewanie świec wymusić. Jeśli wcisnę przycisk Start/Stop to auto przez chwile grzeje świece (jak dla mnie zbyt krótko ale dłużej niż przy wyższych temp) i potem odpala. Efekt jest taki że co prawda silnik odpala ale wszystko przez chwilę trzęsie się niemiłosiernie. Dla mnie świece grzeją za krótko i stąd takie efekty.
I tu pytanie do Was. Czy da się to jakoś obejść? Tak żeby świece grzały trochę dłużej i auto odpalało bez tego trzęsienia?
Na chwilę obecną przebieg to ok 164 tys km i na 108 tys km były wymieniane wszystkie 4 świece żarowe.