ale głowy nie daje) przyznał że przekaźniki w USELu są zbędnym dodatkiem i sam przełącznik trójpozycyjny zwany "Pstryczkiem" robi tą samą robotę.Zresztą powiem jak większość "speców" od elektroniki
"Wystarczy popatrzeć na schemat".

Ps. Na Elektrodzie też jest temat gdzie koleś stwierdza "ale po co tam masz przekaźniki", na co jest odpowiedź "tak chcieli tak mają, a poza tym wtedy było by za proste i sami by se zrobili".












