Wyjmował ktoś rozrusznik z czołga ?! Jak to cudo wyjąć.... dostęp z góry czy z dołu !?
A może cały motor trza wyjąć ?!
A tak na marginesie, to moja kijanka umarła...
Po przekręceniu kluczyka zakręciła może jeden raz...ale z wielkim bólem (tak jak przy padniętym AKU)... a potem takie trrrrrrrrr..... i nic.
Za drugim razem to samo.... zakręciła jeden raz z wielkim bólem.... i znowu trrrrrrr.... taki lekkie chrobotanie po trybikach....
Za trzecim razem była już martwa.... nic nie zakręciło, nic nie chrobocze... poprostu cisza.....
Dodam, że AKU nowe, sprawne... ponad 12V na klemach... wcześniej sprawdzone ładowanie powyżej 14V.. więc tego bym się nie czepiał....
Moja diagnoza - rozrusznik.... ale podobno rozrusznik tak nagle nie umiera....
Więc co wy koledzy na to... ?!
A wogóle, jeżeli to rozrusznik, to jak go wyjąć.... !?
Pozdrawiam wszystkich czołgomaniaków
)))








a co będzie dalej to zobaczymy.