
1. Zdjąć górną część mieszka z dźwigni hamulca ręcznego.
2. Używając "długiego" klucza nasadowego 10 krecić nakrętka do uzyskania oczekiwanego rezultatu.
3. Po zakończonej operacji przywrócić mieszek do stanu poprzedniego

WAŻNE !!!
Należy bardzo uważać by nasadka nie spadła z klucza, bo wtedy nie obejdzie się bez odkręcania dużej ilości śrub, celem wyjęcia utraconego narzędzia,
Dodatkowe informacje:
Oczywiście gdy regulacja już nic nie daje, trzeba wymienić okładziny wewnątrz bębnów

Nasadka musi być długa, bo śruba jest długa
no i nie może spaść z rączki, bo .... odkręcania zrobi sie bardzo dużo 
wmarkoni : Ja mam troszkę inny sposób regulacji: -bez ściągania mieszków

Wystarczy spojrzeć z tyłu pod auto. Zobaczymy tam dwie linki idące od prawego i lewego bębna i połączone na środku prostokątem z blachy. Do niego dołączona jest linka z dźwigni ręcznego. Jedna z linek jest zakończona długą śrubą M6 z przeciw nakrętką. Aby zmniejszyć luz wystarczy poluzować przeciw nakrętkę i dociągnąć linkę obracając blaszanym prostokątem a następnie zakontrować nakrętką i to by było na tyle. :30
Aby ułatwić sobie dojście wystarczy wyjąć koło zapasowe. Podciągnięcie linki właśnie przy tylnym moście gwarantuje równomierną siłę na oba koła ponieważ element regulacyjny napina obie linki jednakowo. Osobiście regulowałem właśnie w ten sposób i oba koła biorą idealnie po równo (tak pokazało na stacji diagnostycznej). No chyba, że ktoś ma zapieczoną którąś z linek.
murzyn1313: By prawidłowo podciągnąć ręczny, trzeba również użyć naciągu, który znajduje się pod tylnym mostem. Naciągając linkę tylko przy lewarku ręcznego, zwiększamy głównie naciąg na prawe koło. A wszystko przez to, że w sorci jest tylko jedna linka ręcznego, która dopiero przy tylnym prawym kole rozdziela się i idzie również do lewego koła. Gdy naciągniemy nazwijmy to u góry, a na dole linka lewego nie zostanie również podciągnięta, może dojść do sytuacji że będzie nam brało tylko jedno koło. Oczywiście nie mówię, że tak musi być, ale ja tak miałem będąc w pl. Testy przeprowadzałem wpierw na piachu, potem na bruku. Gdy naciągnąłem tylko u góry, brało mi prawe koło, gdyż lewe nie było dostatecznie naciągnięte.
Po naciągnięciu również lewego koła (wymagany klucz nr 10 i jakieś kombinerki), auto zostawia teraz 2 ślady opon. Sprawdźcie u siebie - bo to, że nie zjeżdża do tyłu - to nie znaczy, że oba koła hamują.