Strona 1 z 2

Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: poniedziałek, 17 września 2018, 17:44
autor: Andrzej
Wyciąganie silnika z Sorento.
Czy to w ogóle możliwe aby osoba , która nigdy w życiu nie wyciągała silnika z jakiegokolwiek samochodu da sobie radę ?
Oto moje spostrzeżenia .
Na początek wizyta w serwisie i rozmowa z mechanikiem - ja wyciągam silnik w 5 godzin - mówi .
No cóż , nie jest źle.
Mam na to dwie doby , bo na tyle wypożyczona jest przyczepa.
Przy okazji pożyczam dźwig, bez niego cała operacja nie była by możliwa.
Po uzyskaniu informacji o kolejności demontażu od tego mechanika wydaje mi się to dosyć łatwe, co jak się okazało w dalszej części wcale takie nie było :kwink:

Zajeżdżamy ze Scorpionem53 na działkę , gdzie stoi delikwent :kwink:



2018-09-16 11.14.24.jpg
2018-09-16 11.14.24.jpg (219.9 KiB) Przejrzano 1064 razy


Podchodzę do auta i przypominam sobie kolejność .
No cóż, rękawice i czas do roboty :lol:
Odłączam wszystkie przewody z góry silnika. Całą wiąchę , bardzo grubą rzucam na przednią szybę.
Demontuję akumulator i podstawę, aby był łatwiejszy dostęp do drugiej wiązki, od strony rozrusznika .
Ta odchodzi w całości.
Teraz mam dostęp do dwóch śrub na poduszkach trzymających silnik . Odkręcam je.
Teraz gumowe rurki od wody i klimatyzacji. Wszystko ładnie schodzi.
Rozglądam się co tu jeszcze z góry . Chyba nic .
Schodzę pod auto .
Mam trzy dwie możliwości.
Przynajmniej tak mi się wydaje :kwink: Tak naprawdę miałem dwie a w ogólnym rozrachunku okazało się , że tylko jedną.
Ale po kolei .
Mogłem wyjąć sam silnik , najłatwiejsza opcja.
Wyjąć silnik ze skrzynią biegów .
No i na koniec wyjąć cały zespół składający się z silnika , skrzyni oraz reduktora.
No cóż postanowiłem pójść na łatwiznę ...

2018-09-16 09.21.42.jpg
2018-09-16 09.21.42.jpg (117.96 KiB) Przejrzano 1046 razy


2018-09-16 09.21.28.jpg
2018-09-16 09.21.28.jpg (121.62 KiB) Przejrzano 1046 razy



2018-09-16 15.24.04.jpg
2018-09-16 15.24.04.jpg (134.55 KiB) Przejrzano 1064 razy


2018-09-16 11.19.25.jpg
2018-09-16 11.19.25.jpg (109.16 KiB) Przejrzano 1064 razy


2018-09-16 11.19.01.jpg
2018-09-16 11.19.01.jpg (82.51 KiB) Przejrzano 1064 razy


Patrzę na śruby łączące silnik ze skrzynią .
Nie jest źle , dam radę .
Ale zanim zabieram się za rozkręcanie wykonuję telefon do Orła .
No tak - odkręcasz skrzynię , następnie rozrusznik, masz go już na wierzchu , po wyjęciu rozrusznika masz okienko i przez nie możesz się tam dostać , teraz musisz obrócić silnikiem aby się ustawiło....
Co mam zrobić ???? Obrócić silnikiem ? :hmm:
No tak, tu jest pies pogrzebany , wyciągaj ze skrzynią .
I tak mój pierwszy plan spalił na panewce :palm:

Daruję sobie śruby od skrzyni.....
Biorę się za wydech.
Ja cię kręcę :help: śruby upieczone na amen, z 10 lat nie ruszane.
Podejmuję decyzję o przecięciu rury diaksem.
Okazało się, ze ta rura od tłumika , zaraz za siatką, jest zrobiona chyba z pancernej blachy.
Dwie tarcze zmarnowałem zanim poszła.
Co jak co, ale tłumiki od Sorento to naprawdę wspaniała sprawa . Jak sobie przypomnę Poloneza..... :hmm:
Teraz biorę się za przedni wał.
Cztery śrubki, łatwizna, teraz druga strona i wał jest w moich rękach.
Patrzę i nie wierzę własnym oczom. Wał ma kalamitki :jaw:
W Sorento poliftowym Kia zrezygnowała ze smarowania wałów , a ten , mimo, ze jest z 2008 roku, ma.
Ktoś chyba wymienił sobie wał na przedliftowy . :hmm:
Dobra, idziemy dalej. Mam teraz łatwy dostęp, więc odkręcam poduszkę od skrzyni biegów, jest między reduktorem a skrzynią , przykręcona od spodu na cztery śruby i od góry również na cztery .
I znowu ogarnia mnie zdumienie .
Żadna śruba nie jest zardzewiała.
Biorę klucz 14 , jeden mocny ruch aby poluzować śrubę i resztę gwintu odkręcam ....palcami.
Ja rozumiem jedną , może dwie , ale rośnie mi ilość śrub w pudełku a ja wszystkie , dosłownie wszystkie, oprócz tych zapieczonych od tłumika, odkręcam po poluzowaniu palcami.
Jestem pod wrażeniem i dzięki temu całość prac idzie dosyć szybko.
Wydaje mi się, że już wszystko odkręciłem , więc bierzemy się za podnoszenie silnika .
Montuję dźwig przed autem, ustawiam ramię na pół tony i ciągnę do góry ...
A tam nic , ruszył się może z pięć centymetrów i nic , stoi. :hmm:
Zaglądam pod auto , reduktor opiera się o belkę , do której przymocowana była poduszka .
Postanowiłem ją odkręcić .
Jest to kawał ciężkiej blachy łączącej ramę z obu stron , na czterech potężnych śrubach 17 .
Śruby się odkręciły ale nie można było ich wybić z otworów , przez co belka nie mogła opaść.
Straciłem na tym kupę czasu. W końcu wybijakiem , mniejszymi śrubami , młotem udało mi się wyciągnąć wszystkie śruby , ale belka nie chce wyjść.
Pomyślałem chwilę i jak pomysłowy Dobromir wyskoczyłem spod auta i uniosłem lekko silnik .
Silnik poszedł w górę , reduktor w dół i belka odpadła :happy1:

2018-09-17 07.52.25.jpg
2018-09-17 07.52.25.jpg (118.92 KiB) Przejrzano 1046 razy


2018-09-17 07.51.45.jpg
2018-09-17 07.51.45.jpg (115.52 KiB) Przejrzano 1046 razy


2018-09-17 07.51.40.jpg
2018-09-17 07.51.40.jpg (118.43 KiB) Przejrzano 1046 razy



Dobra jest :) podchodzę do dźwigu , kilka ruchów i silnik staje .
Co jest , nie chce iść dalej w górę .
Znowu wpadam pod auto i patrzę .
No nie, za mało miejsca .Reduktor wystaje trochę więcej niż skrzynia z jednej strony i zawadza o blachę podwozia. To nie ma szans żeby wyszło .
Godzina 22 , jestem wykończony , zostawiam to wszystko .
Scorpion53 wraca do domu , ja padam do łóżka w przeświadczeniu , że poniosłem porażkę .
Strata czasu, pieniędzy za wynajem przyczepy, zwłaszcza, że muszę ją oddać do 14.
Nie wyrobie się, z tą myślą zapadam w nicość....

Budzę się o 6 rano.
Chyba mi się to śniło , bo mówię do siebie - ostatnia szansa to odkręcić ten cholerny reduktor .
Lecę do samochodu.
Dostęp do reduktora jest idealny . Odkręcam siedem śrub, jednej nie było .
Wszystkie po pierwszym obrocie odkręcają się tak lekko, że mogę to robić palcami.
Reduktor wysuwa się na wieloklinie i ....silnik wyczuwalnie poszedł do góry.
Teraz już cała operacja odbywa się na górze .
Podnoszę silnik ze skrzynią biegów , który po chwili wisi w powietrzu.
Hm, silnik wyjęty z auta , ale co dalej ? Jest za mało miejsca aby ruszyć dźwig w jakąkolwiek stronę .
Wtedy odzywa się po raz drugi pomysłowy Dobromir. :kwink:
Skoro nie mogę ruszyć dźwigu to ruszę auto .
Podjeżdzam swoim samochodem i podpinam dwie złączone liny do haka i powoli ruszam do tyłu .
Auto powoli wysuwa się spod silnika.
Ciągnę, aż będzie tyle miejsca żeby się zmieściła przyczepa, czyli w sumie muszę wyciągnąć auto z garażu.
Gdy już jest miejsce podpinam przyczepę , cofam pod silnik i opuszczam cały zespół.

2018-09-17 08.27.55.jpg
2018-09-17 08.27.55.jpg (102.68 KiB) Przejrzano 997 razy


2018-09-17 08.28.14.jpg
2018-09-17 08.28.14.jpg (106.1 KiB) Przejrzano 997 razy


2018-09-17 08.28.22.jpg
2018-09-17 08.28.22.jpg (114.01 KiB) Przejrzano 997 razy


2018-09-17 08.28.25.jpg
2018-09-17 08.28.25.jpg (107.04 KiB) Przejrzano 997 razy


2018-09-17 09.30.57.jpg
2018-09-17 09.30.57.jpg (119.39 KiB) Przejrzano 997 razy


W sumie wyciąganie silnika zajęło mi 15 godzin pracy.
Goni mnie czas , więc gnam do Orła, gdzie ma być rozebrany silnik i zrobiony przegląd.
Tam to dopiero jest technika .
Nad przyczepę podjeżdża suwnica sterowana pilotem, która po zaczepieniu łańcuchów podnosi silnik i ładuje na wózek widłowy .
W 5 minut już jest po robocie :)

2018-09-17 12.49.11.jpg
2018-09-17 12.49.11.jpg (128.31 KiB) Przejrzano 997 razy


2018-09-17 12.55.06.jpg
2018-09-17 12.55.06.jpg (129.11 KiB) Przejrzano 997 razy



Teraz pędzę znowu do Warszawy i oddaję przyczepę 15 minut przed końcem terminu .
Operacja zakończona .

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z auta.

: poniedziałek, 17 września 2018, 20:49
autor: Marek
Dlaczego nie mogłeś obrócić silnikiem ? Wtryski są wyjęte to lekko by poszło .

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z auta.

: poniedziałek, 17 września 2018, 21:11
autor: sztaba
Chyba dziupla, a nie działka :roftl:

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z auta.

: wtorek, 18 września 2018, 05:23
autor: Andrzej
Marek pisze:Dlaczego nie mogłeś obrócić silnikiem ? Wtryski są wyjęte to lekko by poszło .


Nie wiem Marku, ale dobrze się stało, bo tak bym wyciągnął tylko silnik a dzięki temu mam wyjęte wszystko za jednym zamachem.

Wiem też, że można było to zrobić szybciej :kwink:

obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 11:56
autor: gumis
Niezłe gabaryty, a ciężar to już na pewno.
Nie chciałbym wkładać tego zestawu.... :kwink:

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 12:03
autor: Andrzej
Orzeł mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu - spłodzić syna, zbudować dom, posadzić drzewo i wyciągnąć silnik z auta :roftl:

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 12:17
autor: gumis
To ja się kwalifikuje :roftl:
Silnik wyciągałem już z dużego fiata i garbusa, ale to nie te gabaryty :kwink:

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 12:57
autor: Marek
Z garbusa to piętnaście minut roboty , to pół mężczyzny . :)

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 13:06
autor: gumis
:happy2:

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 17:41
autor: orzeł
Andrzej pisze:Orzeł mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu - spłodzić syna, zbudować dom, posadzić drzewo i wyciągnąć silnik z auta :roftl:

Orzesz ja nie mam syna :angry2:

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 18:59
autor: Marek
To znaczy że wszystko przed Tobą . :)

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 19:06
autor: Andrzej

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 21:57
autor: orzeł
:hmm: O widzę że Andrzej uwiecznił naszą podzespołownię z jednym pracowitym człowiekiem.Odnoszę wrażenie że skądś znam tego faceta :roftl: :roftl:

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 22:13
autor: rudi_pl
Andrzej pisze:Orzeł mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu - spłodzić syna, zbudować dom, posadzić drzewo i wyciągnąć silnik z auta :roftl:


A kolejność jest ważna?

Re: Wyciąganie silnika 2.5 CRDi z Sorento

: wtorek, 18 września 2018, 23:07
autor: marcinur
orzeł pisze:Odnoszę wrażenie że skądś znam tego faceta :roftl: :roftl:

Bardzo podobny do tego z Twojego avatara ;)