Strona 1 z 1

wymiana płynu w chłodnicy

: czwartek, 8 grudnia 2011, 21:32
autor: marqus
Dziś dokonałem wymiany płynu chłodzącego w kijance po tym jak około miesiąca temu pod nią zobaczyłem plamę, na początku myślałem że to klima potem tez tam dochodzi waz interkulera i nogi się ugięły bo może to olej, ale jak posmakowałem było słodkie i takie znajome okazało się że to płyn z chodnicy.Przyczyna to opaska węża który jest podłączony od dołu chłodnicy już się utleniła i przez to był wyciek (wiec sprawdzicie żebyście nie mieli niespodzianki jak ja ) .
A teraz najlepsze po wymianie zostało zalane woda aby sprawdzić szczelność. Miałem się zgłosić po paru dniach na zalanie płynem ,ale z majstrem się zciełem i musiałem sam wymienić. Sprawdziłem w instrukcji w NEcie 10L wiec lecę do sklepu kupuje 2x po 5L płyn i na kanał - zlewam do wiadra 12L, a tam polowa - szczena opadła myślę - w bloku zostało???? wiec uruchomiłem na chwile silnik, aby pompa wypchała i co i nic.
Pytam wiec w czym reszta została chyba?? że instrukcja kłamie?????? Sprawdziłem miernikiem płyn osiąga -35stopnia
Albo ja do d.... jako mechanior :04 :04 :04

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: wtorek, 13 grudnia 2011, 15:14
autor: cyber_human
Posprawdzaj, czy Ci uszczelka nie puszcza i płyn nie idzie w silnik.
To opcja niemiła.
Ale może nadal gdzieś jest nieszczelność. W Sorento miejscem krytycznym jest zbiornik płynu - często pęka od spodu, tam, gdzie wychodzi wąż.

Ja przy wymianie wlałem 9,8 litra - miałem 2 x 5 litrów.

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: wtorek, 13 grudnia 2011, 21:40
autor: miki
Witam a ile płynu Ci weszło?

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: środa, 14 grudnia 2011, 22:55
autor: marqus
Tylko 5L , chyba że na bloku silnika też jest kran spustowy ,ale szukałem i nie znalazłem.

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: niedziela, 22 stycznia 2017, 19:47
autor: Bodzion
cyber_human pisze:Ja przy wymianie wlałem 9,8 litra - miałem 2 x 5 litrów.

Odgrzebuję kotleta bo czegoś nie rozumiem.

Dziś postanowiłem wymienić płyn chłodzący w Sorento 2,5 CRDI.
Tak eksploatacyjnie.
Zorientowałem się, że ten poprzedni ma już 5 lat.
A ponieważ z układem chłodzenia nic, kompletnie nic się nie działo przez ten czas, to płyn sobie po prostu był.
Nie pękł zbiorniczek ani żaden przewód itp. wiec płynu nie ubywało i nie było potrzeby dolewać.
No może minimalnie na odparowanie, ale naprawdę symbolicznie.

Ale do rzeczy.
Płyn należy wymienić po jakimś czasie bo traci właściwości. Chyba 5 lat to max.
Odkręciłem korek ze zbiorniczka wyrównawczego.
Wszedłem pod auto, odkręciłem osłonę pod chłodnicą i następnie korek spustowy na dole chłodnicy ( ten po lewej stronie, z wężykiem ).
Odczekałem aż wszystko ściekło.
Zakręciłem korek spustowy i następnie napełniłem płynem zbiorniczek.
Odpaliłem silnik, zagrzałem, nawet wiele nie spadł poziom.
Czyli się nie zapowietrzył, lub odpowietrzał podczas procesu nalewania nowego płynu.
Faktycznie fajnie bulgotało gdy lałem nowy płyn.

Zeszło z układu, a następnie weszło ok. 5 litrów podczas takiej wymiany

Jak Cyber wlał prawie 10 litrów ? Rozmontowywał układ ?
Bo działając zgodnie z instrukcją ( czyli tak jak ja ) wejdzie jedynie ok. 5 litrów,
Ot zagadka...

Ps. Po długim studiowaniu "neta", płyn tym razem to K2 zielony - wydaje się idealny.
Ps2. nie mam vebasto, może to ma jakieś znaczenie.

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: niedziela, 22 stycznia 2017, 20:37
autor: Bodzion
Nie - standardowa metoda to spuszczenie przez korek w chłodnicy do tego przeznaczony, o ile pojazd jest w niego wyposażony.
Jaki miałby sens korek spustowy w chłodnicy, jak i tak należałoby ściągać z niej jakiś wąż ?
Co innego gdy nie ma korka spustowego, wtedy ściągany jest dolny wąż z własnie z chłodnicy.

Ale u nas jest korek spustowy w chłodnicy i na dokładkę wyposażony w piękny kawałem wężyka, który pozwala nie porozlewać wszędzie spuszczanego płynu.
Dalej się zastanawiam jak to jest z tą ilością płynu w układnie i jego konkretnym spuszczeniem.

Np. W BMW E46 z silnikiem M43TU jest korek spustowy w chłodnicy i dodatkowo w bloku silnika.
U nas zaś jest chyba tylko w chłodnicy. Nie zlokalizowałem innego korka spustowego na razie.

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: niedziela, 22 stycznia 2017, 21:53
autor: Marek
Też niedawno wymieniałem płyn , wiedziałem że wszystko nie zleci , bo chyba brak korka w bloku , to resztę płynu wydmuchałem powietrzem . :)

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: niedziela, 22 stycznia 2017, 21:59
autor: Bodzion
Ile zdołałeś litrów płynu finalnie wymienić poprzez podłączenie sprężonego powietrza ?
Gdzie je podawałeś ?
Do zbiorniczka wyrównawczego ?
Nie miałeś później kłopotów z odpowietrzrniem układu ?

Uuu... jak by nie patrzeć, nowatorska to metoda. Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem.

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: niedziela, 22 stycznia 2017, 22:05
autor: Marek
A widzisz :) , delikatnie przez zbiorniczek , weszło ponad 8 litrów . Z odpowietrzenie nie miałem żadnych kłopotów , przecież to nie BMW.

Nowatorska , może była ale jakieś 40 lat temu . :)

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: poniedziałek, 23 stycznia 2017, 06:06
autor: Bodzion
Nowatorska, bo zdaje się, że nie opisana wcześniej ani tutaj, ani w serwisówce.
Ale cóż, skoro zadziałało to OK.
Może następnym razem się pokuszę spróbować :)

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: wtorek, 20 marca 2018, 22:52
autor: cyber_human
Bodzion pisze:
cyber_human pisze:Ja przy wymianie wlałem 9,8 litra - miałem 2 x 5 litrów.

Odgrzebuję kotleta bo czegoś nie rozumiem.

Dziś postanowiłem wymienić płyn chłodzący w Sorento 2,5 CRDI.
Tak eksploatacyjnie.
Zorientowałem się, że ten poprzedni ma już 5 lat.
A ponieważ z układem chłodzenia nic, kompletnie nic się nie działo przez ten czas, to płyn sobie po prostu był.
Nie pękł zbiorniczek ani żaden przewód itp. wiec płynu nie ubywało i nie było potrzeby dolewać.
No może minimalnie na odparowanie, ale naprawdę symbolicznie.

Ale do rzeczy.
Płyn należy wymienić po jakimś czasie bo traci właściwości. Chyba 5 lat to max.
Odkręciłem korek ze zbiorniczka wyrównawczego.
Wszedłem pod auto, odkręciłem osłonę pod chłodnicą i następnie korek spustowy na dole chłodnicy ( ten po lewej stronie, z wężykiem ).
Odczekałem aż wszystko ściekło.
Zakręciłem korek spustowy i następnie napełniłem płynem zbiorniczek.
Odpaliłem silnik, zagrzałem, nawet wiele nie spadł poziom.
Czyli się nie zapowietrzył, lub odpowietrzał podczas procesu nalewania nowego płynu.
Faktycznie fajnie bulgotało gdy lałem nowy płyn.

Zeszło z układu, a następnie weszło ok. 5 litrów podczas takiej wymiany

Jak Cyber wlał prawie 10 litrów ? Rozmontowywał układ ?
Bo działając zgodnie z instrukcją ( czyli tak jak ja ) wejdzie jedynie ok. 5 litrów,
Ot zagadka...

Ps. Po długim studiowaniu "neta", płyn tym razem to K2 zielony - wydaje się idealny.
Ps2. nie mam vebasto, może to ma jakieś znaczenie.


Czołem!
Tak, weszło mi sporo, podczas wymiany termostatu, odkręciłem korek w zbiorniku oraz rozpiąłem dół chłodnicy. Potem jeszcze z termostatu się wylało. Weszło 10+ litra.
Drugi raz, jak nam pękł jakiś wężyk i zorientowaliśmy się, że nie ma płynu, gdy zrobiło się zimno i nie było grzania. Nie wiem, ile Sorento latało bez chłodziwa, tylko krótkie dystanse po mieście, ale ani razu się nie zagrzał ;)
Może wcale nie potrzebuje tego płynu na krótkie dystanse ;) ?
Żart oczywiście, ale to solidne auto...

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: czwartek, 16 sierpnia 2018, 22:37
autor: gumis
Ja jutro profilaktycznie wymieniam płyn.
Ciekawe ile go spłynie ☺
Zobaczymy, kupiłem 10 l, wiec zabraknąć nie powinno, a jak zostanie to wymienie też w moto....

Re: wymiana płynu w chłodnicy

: sobota, 18 sierpnia 2018, 23:12
autor: gumis
Płyn wymieniony.
Nie wiem jak wam wchodzi 8 czy 10 l
Po odkręceniu kranika zeszło może 3 litry, więc wspomogłem się sprężarką, ale niewiele to dało. Odkręciłem jeszcze wąż spustowy na dole chłodnicy, zleciał może jeszcze litr. W sumie spuściłem ok 4 l i wlałem tyle samo. Stan płynu przed wymiana w normie, po wymianie również...