Jak jeździłem Skodą wiedziałem w jakim zakresie obrotów silnika jeździć, żeby: mało palić, mieć większe przyśpieszenie, czy palić ile fabryka dała.
Wprawdzie moja Sorcia ma chipa na 170 HP, ale i tak jestem ciekaw Waszej odpowiedzi na to pytanie.
Jakie minimalne i maksymalne obroty zauważyliście w swoich czołgach, przy których pojazd (komputer) utrzymywał jeszcze ten sam bieg?
Chodzi mi o normalną jazdę, nie z pedałem w podłodze

Pytanie to wynika stąd, iż nie wiem, czy zmieniam biegi przy odpowiedniej (optymalnej) prędkości obrotowej silnika. Przy mojej jeździe manualem w granicach 1600-2200 obr/min mój
spala zgodnie z arkuszem Excelowym 9,2 l/ 100 km. Ale drgania silnika przy tych niższych obrotach nie dopełniają komfortu jazdy naszym cackiem.W jakich granicach obrotów pracują automaty? Jeszcze raz przypominam o normalnej jeździe.



.
. Ale jak lody ruszą, a ja wraz z nimi na jakie szerokie drogi - to sprawdzę i zamelduję 


