Sterownik nie sprawdza czy w przewodzie jest paliwo, ale czy pompka jest elektrycznie podłączona i czy ma odpowiednią rezystancję. Po 30 sek sterownik powinien zacząć wysyłać impulsy do pompki, najpierw wolne, a potem coraz szybsze. Jest to niezależne od stanu paliwa w baku, w pompce, czy też w przewodach paliwowych.
Warunkiem włączenia procedury impulsowania jest odpowiednie rozgrzanie sztyftu zapłonowego i stwierdzeniu przez sterownik, że nagrzał się on do odpowiedniej temperatury. W tym dogrzewaczu sztyft spełnia dwie funkcje: świecy zapłonowej - to jedna, i czujnika temperatury - to druga. W miarę podgrzewania sztyftu, zmienia się jego rezystancja, a sterownik jest tak "mądry", że potrafi z tego "odczytać" jego temperaturę. Jeżeli ta temp., w czasie 30 sek, nie osiągnie odpowiedniej wartości, to piec, w 31-ej sek przechodzi do procedury wyłączania.
I tak właśnie jest u Ciebie.
Czy można jaśniej? Może można, ale tak to wygląda.






