cyber_human pisze:Ja przy wymianie wlałem 9,8 litra - miałem 2 x 5 litrów.
Odgrzebuję kotleta bo czegoś nie rozumiem.
Dziś postanowiłem wymienić płyn chłodzący w Sorento 2,5 CRDI.
Tak eksploatacyjnie.
Zorientowałem się, że ten poprzedni ma już 5 lat.
A ponieważ z układem chłodzenia nic, kompletnie nic się nie działo przez ten czas, to płyn sobie po prostu był.
Nie pękł zbiorniczek ani żaden przewód itp. wiec płynu nie ubywało i nie było potrzeby dolewać.
No może minimalnie na odparowanie, ale naprawdę symbolicznie.
Ale do rzeczy.
Płyn należy wymienić po jakimś czasie bo traci właściwości. Chyba 5 lat to max.
Odkręciłem korek ze zbiorniczka wyrównawczego.
Wszedłem pod auto, odkręciłem osłonę pod chłodnicą i następnie korek spustowy na dole chłodnicy ( ten po lewej stronie, z wężykiem ).
Odczekałem aż wszystko ściekło.
Zakręciłem korek spustowy i następnie napełniłem płynem zbiorniczek.
Odpaliłem silnik, zagrzałem, nawet wiele nie spadł poziom.
Czyli się nie zapowietrzył, lub odpowietrzał podczas procesu nalewania nowego płynu.
Faktycznie fajnie bulgotało gdy lałem nowy płyn.
Zeszło z układu, a następnie weszło ok. 5 litrów podczas takiej wymianyJak Cyber wlał prawie 10 litrów ? Rozmontowywał układ ?
Bo działając zgodnie z instrukcją ( czyli tak jak ja ) wejdzie jedynie ok. 5 litrów,
Ot zagadka...
Ps. Po długim studiowaniu "neta", płyn tym razem to K2 zielony - wydaje się idealny.
Ps2. nie mam vebasto, może to ma jakieś znaczenie.