Jestem posiadaczem nowego sorento GT LINE 2.0 odebrany z salonu 6.06.2018. Dwa tygodnie później podczas pierwszego mycia samochodu odkryłem na dachu duży zaciek farby o długości 70cm i szerokości 0,5 cm (na dodatek w niektórych miejscach ten zaciek łuszczy się).
- samochód jest w leasingu
- sprawę od razu zgłosiłem dealerowi Kia, który zaproponował oczywiście malowanie ale jak dla mnie to za mało bo samochód jest nowy I nie powinni mi takiego samochodu wydawać z wadą fabryczną, którą niestety przy odbiorze nie dostrzegłem.
czekam na jakieś wasze sugestie i podpowiedzi co dalej z tym robić ?
- czy mam żądać jakieś rekompensaty i ewentualnie jakiej ( myślałem o nowych oponach zimowych wraz z felgami)
- czy może udać się od razu do rzeczoznawcy niezależnego sądowego i niech wyceni utratę wartości nowego samochodu po ewentualnym malowaniu i później iść z tym do salonu Kia, gdzie odebrałem wadliwy samochód.
- czy muszę zgłaszać to leasingodawcy
- a może odstąpić od umowy i zażądać nowy samochód

będę wdzięczny za każdą podpowiedz co dalej z tym mam robić.



.

