Pomotany parch
: środa, 14 grudnia 2016, 09:25
Tak mi się przypomniało.
Przyjechał kiedyś kumpel do mnie parchem z rodziną. Parch pomotany. Pojechaliśmy w dwa auta w teren, ale bez rodzin. No i utopił parcha. Wyciągnęliśmy go, wróciliśmy do mnie, ale już jego rodzinę do domu odwiozłem ja. Wejście do jego auta oznaczało zażycie błotnej kąpieli. Inna rzecz, że tenże parch albo jest w terenie albo u mechanika, przy czym w terenie rzadziej.
Przyjechał kiedyś kumpel do mnie parchem z rodziną. Parch pomotany. Pojechaliśmy w dwa auta w teren, ale bez rodzin. No i utopił parcha. Wyciągnęliśmy go, wróciliśmy do mnie, ale już jego rodzinę do domu odwiozłem ja. Wejście do jego auta oznaczało zażycie błotnej kąpieli. Inna rzecz, że tenże parch albo jest w terenie albo u mechanika, przy czym w terenie rzadziej.