Ale nie byle jakie, ogórki o takiej recepturze , że ślinka ciekła na sama myśl o nich.
Na początek ogórki .
Zebrane z okolic Góry Kalwarii dzień przed .
To bardzo ważne, aby były maksymalnie świeże.
Hodowla naturalna , bez najmniejszych konserwantów.
Zamówiliśmy wszystko , całą plantację.
W międzyczasie niestety cena poszła w górę ze względu na suszę i znacznie większe zużycie wody , ale nie protestowaliśmy.
Sami widzimy co dzieje się na polach.

Nasze stanowisko pracy wyglądało jak taśma , wtedy ma się pewność , że każdy słoik będzie identyczny.

jeden sypie ogórki , drugi myje , trzeci nakłada , czwarty przyprawia , wszystko pracuje jak w szwajcarskim zegarku.






mimo , że praca trwała nawet po zachodzie słońca warto było

teraz zgodnie z procedurą ogórki muszą cztery dni popracować w odpowiednich warunkach i zostaną przetransportowane do piwniczki.
a co do smaku to po prostu bajka






