Byłem tam w zeszłym roku i powróciłem zadowolony.
Sprostuję kilka spraw:
- wifi było dostępne tylko w lobby hotelu,
- fanta, sprite itp. to lokalne produkty,
- lokalne wino jest z kartonu, ale przelane do butelki.
Kilka sugestii:
- w odległości ok. 2 km od hotelu jest miasteczko, a raczej ulica ze sklepikami, supermarketem, restauracyjkami, wypożyczalnia skuetrów, quadów, baggów itp. Możesz tam dotrzeć idąc drogą asfaltową, jak i prze pola, wyjście znajduje się na tyłach restauracji w części hotelowej.
- niedaleko jest też Rancho, jeśli chciałbyś pojeździć na koniach. Mają przepięknego Fryza.
- w hotelowym barze, który otwierany jest po południu, pracuje Polka, blondynka o imieniu, chyba Małgosia, bardzo sympatyczna dziewczyna. Nie wyrzucaj kolorowych gazet gdyż ona chętnie je przygarnie.
- w barze przy basenie pracuje Alexandros, bardzo miły Grek, który wieczorem jest kelnerem w tawernie, gdzie wieczorem serwowana jest kolacja z greckimi specjałami, płacisz tylko za napoje te z % i bez %. Trzeba się tylko wcześniej zapisać w recepcji.
Jeśli chciałbyś jeszcze coś wiedzieć to zapraszam.
Miłego wypoczynku.






