Strona 1 z 2

4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 15:36
autor: Admin
4 Rocznica forum odbyła się w malowniczej miejscowości otoczonej górami Szczawno-Zdrój

W zlocie uczestniczyli , w kolejności alfabetycznej:

1. Admin
2. Alkrak + Alkrakowa
3. Autorus + Autorusowa + dzieci
4. BuyBack + narzeczona
5. Hunter + Hunterowa
6. Komes + Komesowa + dziewczyny
7. Kruszyna998
8. Madej1 + Madejowa
9. Mudzahid + Mudzahidowa + dziewczyny
10. Murzyn_1313_maximus + jego aparatura rejestrująca
11. Piszczala + Piszczalowa + dziewczyna
12. Regi.nrg + Regi.nrg-owa + dzieci
13. Scorpion53 + Mały + Piotrek i Hania
14. Stella997 + Stellowa + Młody + Darek
15. Tomek338 z dzieckiem
16. Tommy + Tommowa
17. Wojtas_vic + Kasia
18. Witka1 + uszkodzony reduktor
19. Vokal + Kamil
20. Yacol + piękne śląskie piosenki

PIĄTEK

Na Rocznice wyruszyłem rano w konwoju ze Scorpionem53 i jego przyjaciółmi .
Auto Scorpiona53 było pierwszym które zostało przyozdobione naklejką Rocznicową :)

Obrazek

Droga była wyśmienita

Obrazek

i mimo , że 10 km przed Szczawnem rozdzieliliśmy się przypadkowo, dojechaliśmy bez przeszkód.

Obrazek

Tam nastąpiło bardzo miłe i czułe powitanie

Obrazek

oraz kolacja

Obrazek

Obrazek

Gdy już wszyscy forumowicze zjechali do ośrodka nastąpiło .. co nastapiło ?
Ja bym to nazwał degustacją własnych wyrobów...

Obrazek

Podczas kolacji każdy mógł zapoznać się z programem Rocznicy, który był nawet wydrukowany w większej ilości egzemplarzy .
Wszystko było zapięte na ostatni guzik , wyszczególnione od A do Z nie pozostawiające miejsca na przypadki.
Naprawdę doskonale zorganizowana Rocznica gdzie każdy czuł się jak u siebie , bezpiecznie , dopieszczony i oprócz czystej zabawy nie trzeba było podejmować żadnych decyzji , jedziemy czy nie jedziemy , o której , czy ktoś wstanie czy zaśpi .
A wszystko to dzięki wspaniałym organizatorom :

Obrazek

Kolacja skończyła się późno w nocy .
Dodatkowym atutem było to , że cały pensjonat był do naszej dyspozycji przez cały czas trwania imprezy.
Mogliśmy robić co chcemy, do której chcemy i gdzie chcemy .
Tego jeszcze nie było na żadnym zlocie , następny duży plus.

SOBOTA

Według listy zaczęliśmy od śniadania , który był w formie szwedzkiego stołu .
Znowu mam chwalić ? :kwink:

Po śniadaniu , wszyscy wypoczęci i rządni przygód wyruszyliśmy ku przygodzie.

Bardzo przydało się doświadczenie z poprzednich zlotów .
Ponieważ aut było 16 i trzeba było przejechać takim konwojem przez miasto , w tym przez kilka ruchliwych skrzyżowań ustaliliśmy kolejność manewrów czyli blokowanie na chwilę ulic przez dwa auta , następnie ostatnie przepuszczało je żeby mogły dołączyć do konwoju i następowało to kilkakrotnie a wyglądało to jak balet Sorento ulicami miasta.
Każdy wiedział co ma robić i jakie jest jego miejsce w kolumnie, komunikaty z CB - radio nie pozostawiały wątpliwości , wszystko odbywało się płynnie i sprawnie .
Jechałem na końcu i każde opuszczenie skrzyżowania jako ostatni ogłaszałem na CB dzięki czemu przód mógł przyśpieszyć , choć zdarzyło się , że trzeba było czekać ponieważ nie udało się przejechać całemu konwojowi na światłach.

Obrazek

Musze przyznać , że przejazd takiej kolumny samochodów przez miasto jest tak ekscytujący , że nie wiem czy nie zorganizować jakiegoś zlotu tylko w tym celu ... :lol:

Obrazek

W końcu dojechaliśmy.

Obrazek


Pierwszą częścią atrakcji tego dnia było szkolenie z pierwszej pomocy wykonane przez instruktorów GOPR .


Obrazek

Dla mnie nowością była informacja , że ratując osobę poszkodowaną w wypadku nie należy dopuścić aby jego broda dotykała szyi , należy odchylić głowę do góry no i to , że robiąc masaż serca nie należy przejmować się pękającymi żebrami ...
Wiem teraz , że niezbędną rzeczą w naszych apteczkach jest zwykły ustnik do sztucznego oddychania .


Druga część szkolenia obejmowała instruktaż w jaki sposób wyciągać osobę poszkodowaną w wypadku samochodowym nie robiąc jej krzywdy.

Obrazek

Oczywiście eksperyment odbywał się na żywym organizmie

Obrazek

Niestety reanimacja nie udała się ...

Obrazek

Stella997 szybko się otrząsnął i mogliśmy ruszać dalej. :kwink:

Najpierw instruktarz dla kierowców.
Jak należy wjeżdżać pod górę i zjeżdżać z góry , jakich biegów czy napędów używać i w którym momencie.

Obrazek

Do asekuracji mieliśmy trzy "zmoty" czyli maksymalnie uterenowione auta , które w razie czego mogły pokonać każdą przeszkodę na trasie aby wyciągnąć Sorento z opresji .

Obrazek

Obrazek

Byliśmy asekurowani co pięć aut .
Tu nie było miejsca na przypadki , terenówki chroniły nas z przodu , w środku i na końcu .

Ruszyliśmy w góry....

Obrazek

Obrazek

Tu opuszcza nas pierwsze auto, ponieważ okazało się , że nie dołącza mu się przód i na napędzie na sam tył nie ma szans na jazdę po górach.Przy okazji wyszło na jaw , że kilka reduktorów również nie działa w autach ale one nie były tak bardzo potrzebne , choć na pewno ułatwiały jazdę pod i z wzniesień i trzeba było te auta niekiedy wciągać na linach .


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na polanie na szczycie można było doskonalić swoje umiejętności jazdy przez zaspy , pokonywania przeszkód , czy po prostu poszaleć na śniegu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeśli chcielibyśmy kogoś spytać jak było to za odpowiedź wystarczy chyba to zdjęcie ...

Obrazek

W końcu nadszedł czas na tradycyjne zrobienie zbiorowego zdjęcia .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety nie obyło się bez strat..

Obrazek

Jedno z aut zakopało się a następnie wpadło w koleiny i uszkodziło zderzak o drzewo.

Obrazek

Mimo tego dwie osoby bardzo cieszyły się z tego faktu ...
Pierwsza to właściciel auta Witka1 który powiedział , że to nic i że jest szczęśliwy móc tu być z nami ponieważ na pewno to doświadczenie pomoże mu udoskonalić swoją jazdę

Obrazek

oraz ja , ponieważ od tej pory prowadziłem to auto :clap:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podczas jazdy w góry nastąpiła jedna humorystyczna sytuacja .
Otrzymaliśmy komunikat przez CB , że skręcamy w lewo w góry .
Skręciła połowa aut gdy patrzymy a tu szybko jadący Seat hamuje, skręca i wciska się w sam środek konwoju .
Wiemy że droga ta prowadzi do "nikąd " tylko na sam środek góry , mało tego , żadne auto nie terenowe nie przejedzie tamtędy .
Okazało się , że człowiek myślał , ze droga jest zamknięta i wszyscy skręcają objazdem :roftl: :roftl:
Dzielnie się trzymał kilkanaście minut do pierwszego dołka a następnie zjechał w pole i przepuścił resztę naszych samochodów .
Ostatni zatrzymał się i zapytał , czy nie potrzebuje pomocy aby wrócić , ale Seat dzielnie wykręcił i popędził z powrotem z górki aby nadrobić stracony czas ..

Gdy już wszyscy wyszaleli się i trzeba było zjechać w dół do restauracji był tam jeden , naprawdę stromy zjazd.
Droga prowadziła przez prawie pionową ścianę , jeszcze tak pionowo nie zjeżdżaliśmy na żadnym zlocie , która na końcu ostro skręcała w lewo ponieważ prosto był już las i drzewa.
Jak dojechałem do niej to lekko się przeraziłem , zobaczyłem jednak , że żadne auto nie stoi wywrócone , drzewa nie mają śladu rys więc i ja zjadę.
Podchodzi do mnie instruktor i mówi , spokojnie zjechać , włączyć reduktor , puścić gaz i hamulec auto samo zjedzie .
Normalka , każdy to wie .
Włączam reduktor ...a tu nic , nie działa :love:
Pomyślałem sobie , że jeśli wrzucę tylko jedynkę i puszczę hamulec to auto mimo wszystko rozpędzi się i rozbije o drzewa na dole .
Zrobiłem zupełnie odwrotnie niż mi kazał .
Wrzuciłem jedynkę puściłem sprzęgło ale nie puściłem hamulca .
Nie wiem czy był to dobry pomysł ale gdy już byłem na samym końcu i auto niebezpiecznie przyśpieszyło mimo wciśniętego hamulca ostro skręciłem w lewo puściłem hamulec i dodałem lekko gazu co wyprowadziło auto z poślizgu zarzucając tył i nakierowując je na właściwą drogę.

Obrazek


Witka1 powiedział później że wyglądało to jakby prowadził kierowca rajdowy a ja po prostu walczyłem o życie :roftl:
Dopiero na dole dojeżdżając do restauracji dotarło do mnie co zrobiłem i zaczęły mi się lekko ręce trząść.
Tam zamieniłem kilka słów z każdym kto zjeżdżał i dla niektórych to było łatwe a inni słyszeli pisk i paniczne krzyki pasażerów..
Witka1 powiedział , że zaraz po powrocie leci naprawiać reduktor :kwink:

Obrazek

Pyszny obiadek i powrót do Pensjonatu.

Obrazek

Tam kolacja na zimno , gorąco , co kto chciał .

Obrazek


Mudżahid postawił skrzynki z piwem , niektórzy wnosili co chwila trunki własnej roboty ( jeśli się nie mylę to Gwardyjskiego Stelli997 było 5 rodzajów , cytrynówka i coś co przywiózł Scorpion53 a była tego sporo , ale już nie doczekałem , no , może jeden kieliszek , bo w zamieszaniu nie pamiętam już co kto mi donosił :friends:

Obrazek

Kolega Scorpion53 niepostrzeżenie dla nikogo założył Bractwo Qufelkowe.. :beer:
Polegało to na rozdaniu bardzo unikalnych kufelków swoim przyjaciołom.

Obrazek

W tej chwili do Bractwa należą : Alkrak , Mudzahid , Vokal , Admin , Joanka , Scorpion53 , Stella997 , Mały .

Plan jest taki aby do Bractwa Qufelkowego przyjmować osoby, które okażą się wybitne w polu nalewek oraz mocnych lub słabszych ale smacznych trunków :clap:

Mam kilku kandydatów z poprzednich zlotów jak i z obecnych , więc prawdopodobnie Bractwo niebawem się powiększy :kwink:

Skoro już jesteśmy przy napojach to następną tradycją którą chciałbym zapoczątkować jest zebranie próbek napojów wyskokowych serwowanych na Zlotach do " archiwum " ,
ponieważ niektóre specjały przywożone przez forumowiczów to prawdziwe arcydzieła ...
Zebrane próbki ..
Obrazek

Miejsce trzymania tych cennych próbek do ustalenia ( piwnica , loch , dziura w ziemi , cela , dno jeziora .. itp ) :kwink:


Zanim jeszcze każdemu zaczęło szumieć w głowie ogłosiłem , że muszę zebrać podpisy pod statutem Stowarzyszenia , ponieważ tuż przed Rocznicą przyszło pismo z sądu i trzeba było nanieść drobne zmiany w statucie akurat tak się złożyło , że większość osób była na miejscu :happy2:

Obrazek

Każdy kto chciał mógł też od razu zapisać się do Stowarzyszenia i zrobiło to dużo osób ...aż zabrakło deklaracji :happy1:

Następnie ogłosiłem, że właśnie wychodzący Vokal za swoje zaangażowanie na forum otrzymuje nominację na Administratora co spowodowało jego zatrzymanie w miejscu, jakby przed nim była ściana i gromkie brawa uczestników zlotu .

Na Rocznicy można było zaopatrzyć się w Zestaw Rocznicowy przygotowany dzięki pomocy wielu osób..

Obrazek


składający się z okolicznościowego kubka , długopisów , naklejek forumowych i rocznicowych oraz kilku gadżetów

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ponieważ najbardziej poszkodowaną osobą z forum , która wniosła bardzo dużo serca do jego przygotowania a z powodów osobistych nie mogła w niej uczestniczyć była Joanka, Stella997 wymyślił aby zabrać Mudżahidowi kubek , w którym właśnie pił herbatę i żeby każdy złożył na nim swój podpis :happy2: , a następnie przekazać jej wraz z gadżetami forumowymi , co zostało uczynione ..

Obrazek

Teraz już mogłem pozwolić aby atmosfera się rozluźniła , choć nie była to ostatnia niespodzianka tego wieczora ...

Na tajnym spotkaniu Moderatorów , na półpiętrze , przy kaloryferze , tuż obok łazienki ( kto wybrał to miejsce .. ? ) postanowiono jednogłośnie, ( ktoś był przeciw , ale łazienka właśnie się zwolniła i jak poszedł to zagłosowaliśmy ...) że Mudzahid za swoje zaangażowanie na forum i zasługi przy organizacji Rocznicy otrzyma nominację na Moderatora.
Jednocześnie Alkrak ofiarował nowemu nominowanemu bardzo cenną rzecz a mianowicie system sterowania dodatkowych napędów do Sorento o którym marzył Mudzahid , jak zresztą pewnie większość z nas .. a przynajmniej ci którzy wiedzą co Sorento z tym potrafi :)
z tym jednak , że powiedział mu , ze dostaje w prezencie okolicznościowe kieliszki od forum.
Możecie sobie wyobrazić minę Mudzahida , gdy otwiera pudełko a tam zamiast szkła bardzo skomplikowana elektronika.
Nie wiem tez , czy to miało coś wspólnego z tym że wyszedł na pół godziny jak twierdził odwieźć kogoś czy po prostu osuszyć łzy wzruszenia :kwink:

Impreza trwała do białego rana .... wiem od Murzyna ..

NIEDZIELA

Niedziela jest przeważnie dniem rozstań i pożegnań ...ale nie tym razem.
Mudzahid zorganizował jeszcze kilka atrakcji dla wszystkich chętnych .

Pierwszą i najciekawszą było zwiedzanie zamku Książ.

Ale zanim wyruszyliśmy odbyło się to co tygrysy lubią najbardziej czyli oglądanie samochodów , co kto ma zamontowane.

Obrazek

Okazało się przy okazji, że jeden z samochodów ma ....pęknięty pedał gazu .
Murzyn z Alkrakiem skręcili go na drut bo tylko tyle można było zrobić w niedzielę.

Znowu konwojem ruszyliśmy przez miasto do zamku

Przepiękny widok z okien z każdej strony

Obrazek

Przewodnik mówił bardzo ciekawie

Obrazek

Skałka Szczęścia

podobno jak się dotknie ręką i wyda dźwięk to zależy od ręki , ma się szczęście w miłości lub będzie się bogatym ... zobaczymy przy wypłacie

Obrazek

mogliśmy wejść nawet tam gdzie nie wolno..

Obrazek

Kazali mi tu stanąć ...korona była , czy coś :hmm:

Obrazek

Na końcu nastąpiło uroczyste wbicie tabliczki pamiątkowej w ścianę marzeń .
Każdy kto kiedykolwiek odwiedzi zamek w Książ może naocznie przekonać się , ze tam byliśmy

Obrazek

Stamtąd pojechaliśmy do ...Czech :clap:

Po przekroczeniu granicy znaleźliśmy przytulną knajpkę w której zjedliśmy obiad..

Obrazek

Obrazek

a co mogliśmy zjeść w Czechach ?

Obrazek

W sklepie obok restauracji zaopatrzyliśmy się ...nie wiem czy to legalne :hmm:

Obrazek

Tym miłym akcentem zakończyła się 4 Rocznica forum.

Chciałbym podziękować wszystkim dzięki którym możliwe było spotkać się w tak miłym gronie jak również wszystkim przybyłym na Rocznicę.
Poznałem kilka nowych osób i jestem pod wrażeniem Waszych osobowości .
Dziękuję i do następnego spotkania. :friends:


Na koniec chciałbym wiedzieć kto to zrobił .... :angry:

Obrazek

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 17:15
autor: adamz
Admin pisze:Na koniec chciałbym wiedzieć kto to zrobił ....


Admin , na pewno nie ja bo mnie tam nie było, czego bardzo żałuję :hmm: , A jak bym był, to kto wie czy tego bym nie zrobił. :rolley: Tylko jeszcze nie wiem czy chodzi o zdjęci czy o napis na ,,tym,, czymś co tam stoi wśród czołgów. :confused: :blushing: :lol: Ale relacja super. :clap:

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 17:58
autor: Wojtas_vic
To była praca zespołowa :rolley:

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 19:49
autor: Piotrkoz
to nie ja :angry2:

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 19:56
autor: Mudzahid
wiem , ale nie powiem :zipp:

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 20:16
autor: komes
A ja nie wiem, więc nie powiem.
Reportaż super, fajnie się czyta i można powspominać fajną zabawę.
Wreszcie wiem, że przed "słynnym" zjazdem w dół na obiad nie tylko ja byłem przerażony :)

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 20:39
autor: bona
To był mój pierwszy zlot,namówił mnie mąż (jego też pierwszy raz :-) ), bałam się -śnieg,zima, jazda po górach i w dodatku daleko od domu. Moje obawy szybko się rozwiały przed wyprawą w góry :)
Dziękuję organizatorom i mężowi z tą super wyprawę Obrazek

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: sobota, 2 lutego 2013, 21:27
autor: Witka1
Admin- Kolego, super reportaż, jak żywy, tak jak by to się wszystko działo dziś, oddaje naturalność
naszych zmagań. Jeszcze raz dziękuję za Twoje wsparcie. Moja buzia tak się raduje jak Twoja, w reportażu.
Reduktor 3c200 zamówiony, będzie z "anglika", zderzak jest, czekam na zamówione wszystkie metalowe elementy zawiesi zderzaka z prawej strony- istniejące były pogięte/popękane/ i skorodowane.

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: niedziela, 3 lutego 2013, 10:36
autor: marcel
Szkoda że mineęa mnie taka wspaniała wyprawa :( ..ale
jeszcze kiedyś się spotkamy . Mudzahid, masz talent do organizowania takich imprez :happy2:

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: niedziela, 3 lutego 2013, 14:34
autor: RobertN
Ale mieliście fajnie. Może wreszcie kiedyś poznam Towarzystwo. Mudzahid to naprawdę dobry organizator, wiem bo przekonałem się o tym osobiście.
Pozdrawiam i mam nadzieje że następnym razem uda mi się przybyć.

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: niedziela, 3 lutego 2013, 18:54
autor: Wojtas_vic
marcel pisze:Szkoda że mineęa mnie taka wspaniała wyprawa :( ..ale
jeszcze kiedyś się spotkamy . Mudzahid, masz talent do organizowania takich imprez :happy2:


Szkoda że Cię nie było kolego, zabawa była przednia, ja pojechałem mimo potwornego bólu pleców i nie żałuję. Był to mój czwarty i z pewnością nie ostatni zlot :beer:

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: niedziela, 3 lutego 2013, 18:57
autor: Mudzahid
Ja również mam kufelek.. ale widocznie Admin o mnie zapomniał :( :idn:

teraz już lepiej :)

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: poniedziałek, 4 lutego 2013, 18:32
autor: Scorpion53
Ja tam wręczając przyjaciołom kufelki nie sądziłem, że zakładam bractwo i to za przeproszeniem "kufelkowe" Mam jednak nadzieję, że kufelki przyczepione do smyczy będą nieodzownym akcentem naszych spotkań w myśl zasady "kto kufelek nosi o kieliszek już nie prosi, patrzy by go napełniano i za zdrowie wychylano" :beer2:
Pozdrawiam uczestników było wspaniale A dla Mudżahedinów wielkie słowa uznania :ok:

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: poniedziałek, 4 lutego 2013, 19:51
autor: Titel
Piękna impreza - dopiero dzisiaj przeczytałem "wypociny" Admina i muszę powiedzieć że jak zwykle robi to wspaniale. Gratulacje dla Mudzahid'a za podjętą i wygraną walkę z takim przedsięwzięciem.
żałuje tylko jednego :hmm: ..... wiecie czego :kwink:
pozdrowionka dla wszystkich uczestników

Re: 4 Rocznica forum Szczawno-Zdrój - reportaż

: wtorek, 5 lutego 2013, 20:21
autor: dynamic
Faktycznie, widzę, że wyjazd się udał :)
Tylko pogratulować organizacji gwardyjskiego :beer2:
Szkoda, że mnie nie było :cry: