Miałem przez pewien okres epizod związany z Białorusią (ropa była po 2zł) i tak jak pisze gregor celnicy dla większości aut wiedzą jakie zbiorniki powinny byc montowane i w przypadku niezgodności można trafić na tzw "jame" czyli do rozbiórki co oznacza kłopoty.
Oczywiście nie każdego sprawdzają dokładnie i można liczyć na szczęście, czy sprawa warta świeczki to już każdy niech wybierze, ja miałem wszystko oryginalnie, jeździłem tylko dla ropy a i tak zdarzały się przygody typu zgubienie jednego z papierków które na granicy trzeba podbić i nie mogli mnie ani cofnąć ani puścić dalej
, albo kiedy pojechałem w jakieś święto o 2 w nocy i celnicy nie spodziewali się nikogo więc specjalnie chcieli mnie cofnąć a ja dojechałem jak zwykle na oparach i na drogę powrotna już nie miałem nic w baku
Jest jednak inny problem związany z Białorusią, taki jak wiza i kolejki, jak ja przekraczałem parę lat temu regularnie granice z Białorusią wizy były ogólnodostępne i można było przekraczać raz a nawet dwa razy dziennie, potem raz na 3 dni, teraz przepisy zostały zaostrzone i trzeba mieć jakieś inne zaproszenia czy pozwolenia, w każdym razie mało ludzi jeździ, dodatkowo ceny paliw są coraz bardziej wyrównane a i trzeba mieć też gdzie te paliwo sprzedać czy przechowywać.
Kolega gregor jak jeździł parę lat temu to wie co to są kolejki na granicy
Zależy jak trafisz, zdarzało mi sie zrobić kurs 2,5 godziny (Dąbrowa Bł - Kuźnica - Dąbrowa BŁ) ale i zdarzało się też i 16 godzin stania... albo kiedy trafiła się piesza pielgrzymka na przejściu drogowym
Podsumowując zależność była taka im większa dostępność wiz tym więcej ludzi a więc kolejki większe.




